7000$ — Дождь tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Дождь", wykonawca: 7000$.

Tekst piosenki

Капает дождь слезами богов,
Озябший город мигает пустыми окнами домов,
Я иду через дороги, убегая от машин
Только мокрые ноги и рядом ни души.
Тупая серость природы осядет грустью внутри,
И безысходностью погоды тлеют фонари,
Собакой воет во мне необъяснимая тоска
По небу, грязной стене, свинцом ржавеют облака.
А дождь идёт и идёт, не уставая твердить,
Что эта рана заживёт и надо просто жить,
Но я иду и отчего-то жалею сам себя,
А рядом трубы, погода со мною вместе скорбят.
Я залезаю себе в память, чуть краснея от стыда,
Всех тех, кого я оставил, потоком смоет вода,
Но я шепчу под нос, какой-то грустный распев,
Вокруг пухнут подъезды совсем отсырев
А дождь идёт и идёт во мне,
А дождь идёт и идёт во мне,
А дождь идёт и идёт во мне
Дождь идёт, дождь идёт, дождь идёт…
Я продолжаю жить, но город остаётся пустым,
Вдувая в сизую влагу заводов дым.
Затянувшись и поправив рюкзак
Я оставляю всё это, превратившись в мрак.
И тёплым паром из люков поднимаясь вперёд
Я протяну тебе руку сквозь серый плащ-небосвод.
Я просто сплю, плывя по этой тёплой реке,
Сигареты огонёк слабо тлеет в руке.
Моё лёгкое тело случайный ветер подобрав
Унесёт неумело в мир колышащихся трав,
Он положит меня в болотную гниль,
Мой разум будет тлеть как угасающий фитиль
И как кувшинки цветок в тихой заводи времён
Я прорасту сквозь исток миллиарда имён…
Миллиарда имён… Миллиарда имён!!!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kapie deszcz łzami bogów,
Zamarznięte miasto miga pustymi oknami domów,
Przechodzę przez drogi, uciekając od samochodów
Tylko mokre nogi i nie ma duszy w pobliżu.
Tępa szarość natury osiądzie w smutku,
A rozpacz pogody tli latarnie,
Pies wyje we mnie niewytłumaczalna tęsknota
Po niebie, brudnej ścianie, ołów rdzewieje chmury.
A deszcz pada i pada, nie zmęczy się powtarzaniem,
Że ta rana się zagoi i trzeba po prostu żyć,
Ale idę i z jakiegoś powodu Użalam się nad sobą,
A obok rury, pogoda ze mną razem opłakują.
Wdrapuję się w pamięć, trochę rumieniąc się ze wstydu,
Wszystkich, których zostawiłem, spłynie woda.,
Ale szepczę pod nos, jakiś smutny śpiew,
Wokół puchnut ganki całkowicie mokre
A deszcz pada i pada we mnie,
A deszcz pada i pada we mnie,
A deszcz pada i pada we mnie
Pada, pada, pada…
Nadal żyję, ale miasto pozostaje puste,
Wdmuchiwanie dymu do szarej wilgoci roślin.
Dokręcanie i prostowanie plecaka
Zostawiam to wszystko, zamieniając się w mrok.
I ciepłą parą z włazów rosnących do przodu
Wyciągnę ci rękę przez szarą pelerynę.
Po prostu śpię, pływając po tej ciepłej rzece,
Papierosy światło słabo tli się w dłoni.
Moje ciało płuca jest przypadkowy wiatr podnosząc
Zabierze nieudolnie w świat kołyszących się traw,
Wsadzi mnie do bagiennej zgnilizny,
Mój umysł tli się jak blaknący Knot
I jak lilie wodne kwiat w cichej rozlewiska czasów
Wykiełkuję przez źródło miliarda imion.…
Miliard imion ... miliard imion!!!