7000$ — Исчезай tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Исчезай", wykonawca: 7000$.

Tekst piosenki

Тонкими прядями снег скроет лицо
Украсив кончики век легкой пыльцой
Ты стоишь где-то позади, у тебя своя зима
Исчезай
Холодной кромкою лед режет внутри
То, что не произойдет с миром, бери
Хрупких тел изваяния два
В нашей вечной мерзлоте
Засыпай
Но мне позволено молчать
В вате белых дней
Лишь холод основная часть рядом с ней
И навсегда застывший взгляд скроет снег
И двух шагов пути назад, скажет нет
В ветках протянутых рук инея свет
Бархатом ляжет вокруг путая след
Оглянись и вздрогни, мы стоим здесь целый век
Вспоминай
За нашим полюсом мир просит весны
Снег прожигая до дыр рвется к нам в сны
Только захватив их он заставит нас гореть
Полыхай
Но мне позволено молчать
В вате белых дней
Лишь холод основная часть рядом с ней
И навсегда застывший взгляд скроет снег
И двух шагов пути назад, скажет нет
С новыми силами даст нам спасение
С лютыми зимами стравит горение
Сквозь толстый лед прорастут словно мщения
Два наших тонких и хрупких растения
Алые, вязкие, цепкие, сильные, жгучие
Яркими красками бьющие, злые, живучие
Едкие, острые, резкие, магмой кипящие
Кадров пожарища врезками холод дробящие
Руками, связками, шрамами, швами, суставами
Будут искать под могилами — снегозавалами
Рвать на куски, бить призраки в нас настоящего
Какой в нас толк мертвые мы хоть и блестящие
Исчезай!

Tłumaczenie tekstu piosenki

Cienkie pasma śnieg ukryje twarz
Dekorując końce powiek lekkim pyłkiem
Stoisz gdzieś z tyłu, masz własną zimę
Znikać
Zimno krawędzi lodu tnie wewnątrz
To, co nie stanie się ze światem, weź
Delikatne ciała rzeźby dwa
W naszej wiecznej zmarzlinie
Zasypiać
Ale mogę milczeć.
W watach białych dni
/ Align = "left" /
I na zawsze zamrożone spojrzenie ukryje śnieg
I dwa kroki w drodze powrotnej, powie nie
W gałęziach wyciągniętych rąk mroźne światło
Aksamit leży wokół mylącego śladu
Rozejrzyj się i wzdryż, stoimy tu od wieków.
Wspominać
Za naszym biegunem świat prosi o wiosnę
Śnieg spala się do dziur rwie się do nas w snach
Tylko ich złapanie sprawi, że będziemy płonąć
Buzować
Ale mogę milczeć.
W watach białych dni
/ Align = "left" /
I na zawsze zamrożone spojrzenie ukryje śnieg
I dwa kroki w drodze powrotnej, powie nie
Z nowymi siłami da nam zbawienie
Z ostrymi zimami stravit spalanie
Przez gruby lód wykiełkują jak zemsta
Nasze dwie cienkie i kruche rośliny
Szkarłatne, lepkie, wytrwałe, mocne, płonące
Jasne kolory bijące, złe, wytrwałe
Ostra, ostra, ostra, Magma wrząca
Ramki ogień ramkami zimno kruszenia
Ręce, więzadła, blizny, szwy, stawy
Będą szukać pod grobami-śnieżycami
Rozerwać na strzępy, pokonać duchy w nas teraźniejszości
Co za trupy, choć genialne.
Znikaj!