Adamo — La Fête tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "La Fête", wykonawca: Adamo.
Tekst piosenki
Allez viens c’est jour de fête
Célébrons n’importe quoi
Tout ce qui nous passe par la tête
Et puis tiens, pourquoi pas toi et moi
Allez viens on fait la fête
A la chance d'être tous les deux
Et à cet amour qui s’entête
A vouloir peindre le ciel en bleu
Même quand il pleut
Tiens donc il pleut
Comme ce jour là
Souviens-toi
La rue coulait
Sous nos pas
Et tu marchais
Droit vers moi
Non nous n'étions pas à Brest
Et tu ne t’appelles pas Barbara
J’ai osé poser ma veste
Sur tes jolies épaules et ta robe lilas
Et sur les pavés mouillés
Tu riais aux éclats t’accrochant à mon bras
J’ai proposé un café
Tu m’as dit «on se quitte là»
«je ne vous connais pas»
Allez viens on fait la fête
A ce coup de cœur du hasard
Qui a voulu payer sa dette
Il nous devait ce verre au même bar
Et te voilà
J’y croyais pas
Emmène-moi
Je suis resté sans voix
Fêtons quelques souvenirs
Notre premier baiser
Après des jours, des mois
D’innocence et de soupirs
Et toi qui oses me dire
Qu’as-tu pensé de moi?
Et puis célébrons la vie
Ses moments merveilleux
Qui entrouvrent le ciel
Ces éclats de paradis
Qui font que dans tes yeux
Je retrouve mon soleil
Et si on fêtait la terre
Qui tourne comme elle peut
En ces temps de folies
Tiens célébrons ce mystère
Cet instant fabuleux
Qui voit fleurir la vie
Fêtons l’enfant qui s’en vient
Qui aura les yeux clairs
De grand-mère qui s’en va
Fêtons tes rêves et les miens
Qui me donnent la lumière
Et qui guident nos pas
Tiens fêtons ce musicien
Qui fait tourner la rue
D’un air d’accordéon
Fêtons tous ces petits riens
Toutes ces joies retenues
Dont on fait les chansons
Allez viens c’est jour de fête
Au calendrier rien de marrant
Mais plutôt que la sainte discrète
Qu’on ne connaît ni d’Eve ni d’Adam
Fêtons la vie
Et vive nous deux
hum, hum, hum!
Tłumaczenie tekstu piosenki
No dalej, to święto.
Świętujmy wszystko
Wszystko, co przechodzi przez naszą głowę
A potem, dlaczego ty i ja nie
Chodź, idziemy na imprezę.
Szczęście, że zarówno
I do miłości, która spoczywa
Chcąc pomalować niebo na niebiesko
Nawet gdy pada deszcz
Trzymaj tak deszcz
Jak tego dnia.
Przypomnieć sobie
Ulica Tekla
Pod naszymi krokami
/ Align = "left" /
Prosto do mnie.
Nie, Nie byliśmy w Brześciu.
I nie masz na imię Barbara.
Odważyłam się rozpiąć kurtkę.
Na Twoich ślicznych ramionach i liliowej sukience.
I na mokrej nawierzchni
Śmiałeś się z odłamków, trzymając się mojej ręki.
Zaproponowałem kawę.
Powiedziałeś: "wychodzimy stąd".»
"I don' t know you"»
Chodź, idziemy na imprezę.
W tym przypadku
Kto chciał spłacić swój dług
Miał nas wypić w tym samym barze.
I oto jesteś.
Nie wierzyłem w to.
/ Align = "left" /
Straciłem mowę.
Świętujmy kilka wspomnień
Nasz pierwszy pocałunek
Przez dni, miesiące
Niewinności i westchnień
I śmiesz mi mówić.
Co o mnie myślisz?
A potem będziemy świętować życie.
Jego cudowne chwile
Które otwierają niebo
Te odłamki raju
Które sprawiają, że w twoich oczach
Wracam do mojego słońca
I gdybyśmy świętowali ziemię
Która obraca się tak, jak może
W tych szalonych czasach
Świętujmy tę tajemnicę
Ten wspaniały moment
Kto widzi kwitnące życie
Świętujmy dziecko, które nadchodzi
Kto będzie miał jasne oczy
Od babci, która odchodzi
Świętujmy Twoje marzenia i moje
Które dają mi światło
I które kierują naszymi krokami
Świętujmy tego muzyka.
Który obraca ulicę
Akordeon powietrza
Świętujmy te wszystkie małe śmiechy.
Wszystkie te dyskretne radości
Którego piosenki wykonujemy
No dalej, to święto.
W kalendarzu nic śmiesznego
Ale zamiast low-key Święty
Że nie znamy ani Ewy, ani Adama
Świętujemy życie
Niech żyją oboje.
hm, hm, hm!