Адаптация — Безысходность tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Безысходность", wykonawca: Адаптация.
Tekst piosenki
От моей безысходности защити меня
От дурной молвы, от прямого ножа,
От тугой петли, от колес в целлофане,
От ненужной дряни в моем кармане.
Дай мне сил остаться таким, как есть,
Hе продаться и не сойти с ума.
Hе попасть в воруженные силы страны,
Где солдатская вошь уничтожит меня.
О-й-о-о
Так отдайте мне эту дохлую речку,
И отломите кусочек солнца,
Земли в аренду сдайте 6 соток,
Я буду рад, мне этого хватит.
И светофор погас, а мне все ж страшно.
Гори костер, гори, гори ясно.
Об этом пели, но мы не вняли,
Мы просто жили и продолжали.
О-й-о-о
И мы умрем молодыми, с гнилыми зубами,
Осознав перед смертью свою ущербность,
Свою безысходность, свою ненужность,
Мне горько и больно.
И плюшевый кто-то прижался к стенке,
Ему не до смеха, ему не до стеба,
Он свыкся с тем, что дальше будет хреново,
В его глазах бездонная жопа.
О-й-о-о
Так простите люди меня дурака.
Я испил свою чашу почти что до дна.
И мне осталось немного, я скоро сойду,
Hо перед тем я еще вам спою.
Ведь я просто хочу, чтоб вам стало ништяк.
Да, я просто хочу, чтоб вы стали добрей,
Чтобы было не заподло умирать
От сибирской тайги до казанских степей.
О-й-о-о
О, моя безысходность, защити меня
От дурной молвы, от прямого ножа,
От тугой петли, от колес в целлофане,
От ненужной дряни в моем кармане.
Дай мне сил остаться таким, как есть,
Hе продаться и не сойти с ума.
Hе попасть в воруженные силы страны,
Где солдатская вошь уничтожит меня.
О-й-о-о
Tłumaczenie tekstu piosenki
Chroń mnie przed moją rozpaczą
Od złych plotek, od prostego noża,
Od ciasnej pętli, od kół w celofanie,
Od niepotrzebnego gówna w mojej kieszeni.
Pozwól mi pozostać takim, jakim jestem.,
Nie sprzedać i nie zwariować.
Nie dostać się do wojowniczych sił kraju,
Gdzie wesz żołnierska mnie zniszczy.
O-Y-O-O
Więc Oddajcie mi tę martwą rzekę.,
I odłamać kawałek słońca,
Grunty do wynajęcia 6 hektarów,
Z chęcią to zrobię.
Światła zgasły, a ja się boję.
Płoń ogień, płoń, płoń wyraźnie.
Śpiewali o tym, ale nie rozumieliśmy,
Po prostu żyliśmy i kontynuowaliśmy.
O-Y-O-O
Umrzemy młodo, ze zgniłymi zębami.,
Uświadamiając sobie przed śmiercią swoją szkodliwość,
Swoją rozpacz, swoją niepotrzebność,
Jestem zgorzkniały i zraniony.
I pluszowy ktoś przytulił się do ściany,
Nie śmieje się, nie żartuje.,
Przyzwyczaił się do tego, co będzie dalej.,
W jego oczach bezdenny Tyłek.
O-Y-O-O
Więc wybaczcie ludziom mnie głupcem.
Wypiłem kielich prawie do dna.
I nie zostało mi wiele czasu. niedługo wysiądę.,
Ale zanim jeszcze zaśpiewam.
Po prostu chcę, żebyś poczuł się lepiej.
Tak, chcę tylko, żebyś był miły.,
Żeby nie zamartwiać się śmiercią.
Od syberyjskiej tajgi po stepy kazańskie.
O-Y-O-O
Och, moja rozpacz, chroń mnie.
Od złych plotek, od prostego noża,
Od ciasnej pętli, od kół w celofanie,
Od niepotrzebnego gówna w mojej kieszeni.
Pozwól mi pozostać takim, jakim jestem.,
Nie sprzedać i nie zwariować.
Nie dostać się do wojowniczych sił kraju,
Gdzie wesz żołnierska mnie zniszczy.
O-Y-O-O