Александр Дюмин — Бунтарь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Бунтарь", wykonawca: Александр Дюмин.
Tekst piosenki
Шпана мусолит «стос», нарезанный недавно.
Клопы заели на ухнарь, волчок мусолит вертухай,
В транзите рай, ты не вздыхай, чай наливай.
Клопы заели на ухнарь, волчок мусолит вертухай,
В транзите рай, ты не вздыхай, чай наливай.
На утро шмон, опять понты, в печонках ваши дубаки
По горло сытый дихлофосом вашим терпким.
«Топчи режим, — сказал Вадим, — мы сук повырезать хотим
Все, как один, бунтарский дым завис над кичей.
«Топчи режим, — сказал Вадим, — мы сук повырезать хотим
Все, как один, бунтарский дым завис над кичей.
Раскруткой вывернулся срок, друзей терял из года в год
Из трюма в БУР, а там ждала старушка крытка.
Пришёл денёк и вот «звонок», прикид вольнячий и вперёд.
Нарядник в рупор всё орёт, заткнись, урод.
Пришёл денёк и вот «звонок», прикид вольнячий и вперёд.
Нарядник в рупор всё орёт, заткнись, урод.
На сердце боль, в душе бардак и за забором всё не так —
А впереди ни Родины, ни флага.
Везде менты, ты дыбани, и с распальцовкой питухи.
Но, чёрт не съест, куплю обрез — уеду в лес.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Szpana musolit "stos", posiekany niedawno.
Pluskwiaki zaszyły się na uchnarze, bączku musolitowym wertuhai,
W tranzycie raj, Nie wzdychaj, nalej herbaty.
Pluskwiaki zaszyły się na uchnarze, bączku musolitowym wertuhai,
W tranzycie raj, Nie wzdychaj, nalej herbaty.
O poranku szmon, znowu Ponty, w pechonkach Twoje pałki
W gardle nasycony dichlofosem.
"Tryb deptania, - powiedział Vadim, - chcemy Suk povyrezat
Wszystko jak jeden, buntowniczy dym unosił się nad quiche.
"Tryb deptania, - powiedział Vadim, - chcemy Suk povyrezat
Wszystko jak jeden, buntowniczy dym unosił się nad quiche.
Promocja odwrócił termin, przyjaciele tracili z roku na rok
Z ładowni do wiertnicy, a tam czekała staruszka krytka.
Nadszedł dzień i oto "dzwonek" , strój wolny i gotowe.
Strój w krzyk wszystko krzyczy, Zamknij się, dziwaku.
Nadszedł dzień i oto "dzwonek" , strój wolny i gotowe.
Strój w krzyk wszystko krzyczy, Zamknij się, dziwaku.
Ból serca, bałagan w duszy i za płotem wszystko jest nie tak —
A przed nami ani Ojczyzna, ani flaga.
Wszędzie gliniarze, ty dybani, i z rozpiętością pituha.
Ale, do diabła, nie zje, Kupię obrzeże — wyjadę do lasu.