Александр Галич — Еще раз о черте tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Еще раз о черте", wykonawca: Александр Галич.

Tekst piosenki

И всё-таки я не уснул,
И тут явился ко мне мой чёрт,
И уселся верхом на стул.
И сказал мой чёрт: «Ну, как, старина,
Ну, как же мы порешим?
Подпишем союз, и айда в стремена,
И ещё чуток погрешим!
И ты можешь лгать, и можешь блудить,
И друзей предавать гуртом!
А то, что придётся потом платить,
Так ведь это ж, пойми, потом!
Но зато ты узнаешь, как сладок грех
Этой горькой порой седин.
И что счастье не в том, что один за всех,
А в том, что все — как один!
И ты поймёшь, что нет над тобой суда,
Нет проклятия прошлых лет,
Когда вместе со всеми ты скажешь — да!
И вместе со всеми — нет!
И ты будешь волков на земле плодить,
И учить их вилять хвостом!
А то, что придётся потом платить,
Так ведь это ж, пойми, — потом!
И что душа? — Прошлогодний снег!
А глядишь — пронесёт и так!
В наш атомный век, в наш каменный век,
На совесть цена пятак!
И кому оно нужно, это добро,
Если всем дорога — в золу…
Так давай же, бери, старина, перо!
И вот здесь распишись, в углу «.
Тут чёрт потрогал мизинцем бровь…
И придвинул ко мне флакон,
И я спросил его: «Это кровь?»
«Чернила», — ответил он…
Аллилуя, аллилуя!
«Чернила», — ответил он.

Tłumaczenie tekstu piosenki

A jednak nie zasnąłem,
A potem przyszedł do mnie mój diabeł,
I usiadł na krześle.
I powiedział mój diabeł: "no, jak, stary druhu,
Jak to zrobimy?
Podpiszemy sojusz i pójdziemy do strzemion,
I jeszcze trochę!
Możesz kłamać i cudzołożyć.,
I zdradzić przyjaciół gurtem!
A to, co trzeba zapłacić później,
To jest to, wiesz, później!
Ale dowiesz się, jak słodki jest grzech
Ta gorzka czasami siwizna.
I że szczęście nie polega na tym, że jeden za wszystkich,
Chodzi o to, że wszyscy są jak jeden!
I zrozumiesz, że nie ma nad tobą sądu.,
Nie ma przekleństwa minionych lat,
Kiedy razem ze wszystkimi powiesz — tak!
I razem ze wszystkimi-Nie!
I będziesz płodzić wilki na ziemi,
I nauczyć ich machać ogonem!
A to, co trzeba zapłacić później,
To jest, wiesz, - później!
A co z duszą? - Zeszłoroczny śnieg!
I widzisz — i tak będzie!
W naszej epoce atomowej, w naszej epoce kamienia łupanego,
Na sumieniu Cena pięt!
A kto tego potrzebuje, jest dobry,
Jeśli wszyscy są w drodze-w popiół…
No dalej, weź pióro.
I tutaj podpisz, w rogu".
Tutaj diabeł dotknął małego palca brew…
I przyłożył mi fiolkę.,
I zapytałem go: "czy to krew?»
"Atrament" - odpowiedział…
Alleluja, alleluja!
"Atrament", odpowiedział.