Александр Галич — Песня исхода tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня исхода", wykonawca: Александр Галич.
Tekst piosenki
«…но Идущий за мной сильнее меня…»
от Матфея
Уезжаете?! Уезжайте —
За таможни и облака.
От прощальных рукопожатий
Похудела моя рука!
Я не плакальщик и не стража,
И в литавры не стану бить.
Уезжаете?! Воля ваша!
Значит — так посему и быть!
И плевать, что на сердце кисло,
Что прощанье, как в горле ком…
Больше нету ни сил, ни смысла
Ставить ставку на этот кон!
Разыграешься только-только,
А уже из колоды — прыг! -
Не семерка, не туз, не тройка,
Окаянная дама пик!
И от этих усатых шатий,
От анкет и ночных тревог —
Уезжаете?! Уезжайте,
Улетайте — и дай вам Бог!
Улетайте к неверной правде
От взаправдашних мерзлых зон.
Только мертвых своих оставьте,
Не тревожьте их мертвый сон.
Там — в Понарах и в Бабьем Яре, —
Где поныне и следа нет,
Лишь пронзительный запах гари
Будет жить еще сотни лет!
В Казахстане и в Магадане,
Среди снега и ковыля…
Разве есть земля богоданней,
Чеи безбожная эта земля?!
И под мраморным обелиском
На распутице площадей,
Где, крещеных единым списком,
Превратила их смерть в людей!
А над ними шумят березы —
У деревьев свое родство!
А над ними звенят морозы
На Крещенье и Рождество!
…Я стою на пороге года —
Ваш сородич и ваш изгой,
Ваш последний певец исхода,
Но за мною придет Другой!
На глаза нахлобучив шляпу,
Дерзкой рыбой, пробившей лед,
Он пойдет, не спеша, по трапу
В отлетающий самолет!
Я стою… Велика ли странность?!
Я привычно машу рукой!
Уезжайте! А я останусь.
Кто-то должен, презрев усталость,
Наших мертвых стеречь покой!
20 декабря 1971 г.
Tłumaczenie tekstu piosenki
"...ale ten, kto idzie za mną, jest silniejszy ode mnie…»
Mateusz
Wyjeżdżasz?! Wyjechać —
Za obyczaje i chmury.
Od pożegnalnych uścisków dłoni
Moja ręka schudła!
Nie jestem żałobnikiem ani strażnikiem.,
I nie uderzę w Kotły.
Wyjeżdżasz?! Twoja wola!
Więc tak właśnie jest!
I nie obchodzi mnie, co jest kwaśne w sercu,
Że pożegnanie, jak w gardle com…
Nie ma już siły ani sensu.
Postawić na to!
Tylko się rozegrasz.,
A już z talii — skok! -
Nie siódemka, nie as, Nie trójka,
Przeklęta pani pik!
I od tych wąsatych chaty.,
Od kwestionariuszy i nocnych alarmów —
Wyjeżdżasz?! Wyjechać,
Lećcie i niech Bóg was błogosławi!
/ Align = "left" /
Przed prawdziwymi zamarzniętymi strefami.
Pozostaw swoich martwych.,
Nie przeszkadzaj w ich martwym śnie.
Tam-w Ponarach i w Babim Jarze, —
Gdzie do tej pory nie ma śladu,
Tylko przenikliwy zapach spalenizny
Będzie żył setki lat!
W Kazachstanie i w Magadanie,
Wśród śniegu i kowala…
Czy jest ziemia Boga,
Czyj to bezbożny kraj?!
I pod marmurowym obeliskiem
Na placach rasputice,
Gdzie, ochrzczonych przez jedną listę,
Zamieniła ich śmierć w ludzi!
A nad nimi hałasują brzozy —
Drzewa mają swoje pokrewieństwo!
A nad nimi dzwonią mrozy
Na chrzest i Boże Narodzenie!
... Stoję na progu roku —
Twój kongener i twój wyrzutek,
Twój ostatni Exodus singer,
Ale po mnie przyjdzie inny!
Na oczy uczył kapelusz,
Zuchwałą rybą, która przebiła lód,
On idzie, powoli, po drapie
Do odlatującego samolotu!
Czy to dziwne?!
Zwykle macham ręką!
Uciekajcie! Ja zostanę.
Ktoś musi, pogardzając zmęczeniem,
Naszych zmarłych pilnować spokoju!
20 grudnia 1971 r.