Александр Галич — Песня об Отчем Доме tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня об Отчем Доме", wykonawca: Александр Галич.
Tekst piosenki
Золотой мой, недолгий век.
Но все то, что случится со мной потом, —
Все отсюда берет разбег!
Здесь однажды очнулся я, сын земной,
И в глазах моих свет возник.
Здесь мой первый гром говорил со мной
И я понял его язык.
Как же странно мне было, мой Отчий Дом,
Когда Некто с пустым лицом
Мне сказал, усмехнувшись, что в доме том
Я не сыном был, а жильцом.
Угловым жильцом, что копит деньгу —
Расплатиться за хлеб и кров.
Он копит деньгу и всегда в долгу,
И не вырвется из долгов!
— А в сыновней верности в мире сем
Клялись многие — и не раз! -
Так сказал мне Некто с пустым лицом
И прищурил свинцовый глаз.
И добавил : — А впрочем, слукавь, солги —
Может, вымолишь тишь да гладь!..
Но уж если я должен платить долги,
То зачем же при этом лгать?!
И пускай я гроши наскребу с трудом,
И пускай велика цена —
Кредитор мой суровый, мой Отчий Дом,
Я с тобой расплачусь сполна!
Но когда под грохот чужих подков
Грянет свет роковой зари —
Я уйду, свободный от всех долгов,
И назад меня не зови.
Не зови вызволять тебя из огня,
Не зови разделить беду.
Не зови меня!
Не зови меня…
Не зови —
Я и так приду!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Mój złoty, krótkotrwały wiek.
Ale wszystko, co stanie się ze mną później, —
Wszystko stąd bierze bieg!
Pewnego dnia obudziłem się tutaj, synu ziemi,
I w moich oczach pojawiło się światło.
Tutaj mój pierwszy grzmot przemówił do mnie
I zrozumiałem jego język.
To było dziwne, mój Ojcowski Dom.,
Kiedy ktoś z pustą twarzą
Powiedział mi, uśmiechając się, że Tom jest w domu
Nie byłem synem, tylko najemcą.
Lokator narożny, który oszczędza pieniądze —
Zapłacić za chleb i schronienie.
Oszczędza pieniądze i zawsze jest winny,
I nie wyrwie się z długów!
- A w synowskiej wierności w tym świecie
Wielu przysięgało — i więcej niż raz! -
Tak mi powiedział ktoś z pustą twarzą.
I zmrużyłem oko ołowiu.
I dodał — - a jednak, słuch, kłamstwo —
Możesz błagać o ciszę i gładkość!..
Ale jeśli mam spłacić długi,
To po co kłamać?!
I niech grosze zeskrobać z trudem,
I niech Wielka Cena —
Pożyczkodawca jest moim surowym, moim Ojcowskim domem,
Zapłacę ci!
Ale kiedy pod huk cudzych podków
Zapadnie światło śmiertelnego świtu —
Odejdę, wolny od długów.,
Nie wzywaj mnie z powrotem.
Nie wzywaj mnie, bym cię uwolnił z ognia.,
Nie wzywaj mnie do dzielenia się kłopotami.
Nie nazywaj mnie!
Nie nazywaj mnie…
Nie dzwoń. —
I tak przyjdę!