Александр Новиков — Мариночка tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Мариночка", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
Учились мы с Мариночкой, когда при слове «рок»
Со страху залезали под кровати.
Ей школа образцовая открыла сто дорог
И выгнала ее за вырез в платье.
Кричал директор что-то о бедламе
И, тыча зло в Мариночкину грудь,
Публично оскорблял ее «битлами»,
А под конец вдогонку крикнул: «Блудь!»
Тогда словцо «эротика» считалось матерком,
А первый бард считался отщепенцем.
Катилась жизнь веселая на лозунгах верхом
И бряцала по бубнам да бубенцам.
Храня тебя, Марина, от разврата,
И миллион таких еще Марин,
Упорно не хотел кинотеатр
Показывать раздетую Марлин.
Ты нам тогда, Мариночка, мерещилась во сне —
Совсем как из нерусского журнала,
Где не регламентированы юбки по длине —
Как ты была права, что бунтовала!
Коль целый хор лысеющих мужчин
Кричал: «Длинней подол и круче ворот…»
И миллион таких еще Марин
Ему назло с ума сводили город.
Бежали мы, Мариночка, на выставки картин
В аллеи, где художник чист и беден,
Где не сумеет высокопоставленный кретин
Угробить скрипку глупым ором меди.
Там на маэстро клифт с потертой фалдой,
Но сколько ты ему ни заплати,
Не нарисует женщину с кувалдой
На стыках паровозного пути.
Ты выросла. Все вынесла. И мой гитарный бой
Сыграл поминки дикостям запретов.
Мариночка, как нужен был твой с вырезом покрой
Для первых бунтовщических куплетов.
Прости меня теперь великодушно —
Я ни один тебе не подарил,
Хотя б за то, что самой непослушной
Была среди бунтующих Марин.
Была среди бунтующих Марин.
Была среди бунтующих Марин.
Мариночка!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Uczyliśmy się z Marinochką, kiedy przy słowie " Rock»
Ze strachu wspięli się pod łóżka.
Jej szkoła wzorowa otworzyła sto dróg
I wyrzuciła ją za dekolt w sukience.
Dyrektor krzyczał coś o bedlamie
I szturchając zło w pierś Marinochkina,
Publicznie obrażał ją " Beatlesami»,
A na koniec krzyknął: "cudzołóstwo!»
Wtedy słowo "Erotyka" było uważane za matkę,
A pierwszy Bard był uważany za odszczepieńca.
Życie toczyło się wesoło na sloganach konno
I brzęk po tamburynach i tamburynach.
Chroniąc Cię, Marina, przed rozpustą,
I milion takich jest nadal Marin,
Uparcie nie chciał Kino
Pokaż rozebrane Marlene.
Ty nam wtedy, Marinochka, śniłeś we śnie —
Zupełnie jak z nierosyjskiego czasopisma,
Gdzie spódnice długości nie są regulowane —
Miałaś rację, że się zbuntowałaś!
# Patrz chór łysych mężczyzn
Krzyczał: "dłuższa krawędź i stroma Brama…»
I milion takich jest nadal Marin
Na złość doprowadzali go do szaleństwa w mieście.
Biegliśmy, Marinochka, na wystawy obrazów
W alejkach, gdzie artysta jest czysty i biedny,
Gdzie nie uda się wysoko postawiony Kretyn
Zrujnować skrzypce głupim Orłem miedzianym.
Tam jest Maestro Clift z postrzępioną faldą,
Ale ile mu nie zapłacisz?,
Nie narysuje kobiety z młotem
Na skrzyżowaniach parowozowni.
Wyrosłaś. Wszystko w porządku. I moja walka na gitarze
Zagrał pogrzeb dzikości zakazów.
Marinochka, jak Twój był potrzebny z dekoltem
Na pierwsze buntownicze zwrotki.
Wybacz mi teraz hojnie. —
Nie dałem ci żadnego.,
Chociaż b za to, że najbardziej niegrzeczny
Była wśród zbuntowanych Marin.
Była wśród zbuntowanych Marin.
Była wśród zbuntowanych Marin.
Marinochka!