Александр Розенбаум — Коллаж tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Коллаж", wykonawca: Александр Розенбаум.

Tekst piosenki

На улице Марата
Я счастлив был когда-то,
Прошло с тех пор ужасно много лет,
Но помнят все ребята
На улице Марата,
Что я имел большой авторитет.
В коротеньких штанишках,
Забросив в парты книжки,
Как в катакомбы, лезли в кучи дров,
И в синей форме новой
Усталый участковый
Ловил нас в паутине чердаков.
Мальчишка несмышленный,
Я по уши влюбленный
Часами мог ее в подъезде ждать,
И зимними ночами
Озябшими руками
Аккорды струн стальных перебирать.
По улице Марата
Мы шли толпой лохматой,
Болонии под горло застегнув,
Клялись все в дружбе вечной
На рынке на Кузнечном
У бабушек в картофельном ряду.
Конфеточки-бараночки,
Я помню ночи в садиках,
Карманы наизнаночку —
Родился в Петрограде я.
Заборы трехметровые
В цвет грязно канареечный,
Гоняли участковые
Нас с голубых скамеечек.
На Невском, как на пристани,
Рыбалка круглосуточно:
Гражданки точно с выставки
Забрасывают удочки.
Хрустят плащи болонии —
Доставки загранплаванья —
То теплоход «Эстония»
Ошвартовался в гавани.
В кино билетик синенький,
Как пропуск на свидание,
А там листком осиновым
Дрожат коленки танины.
Жалели нас парадные
Нагретым подоконником,
И платьица нарядные
Расстегивались школьные. (*)
Мы часто вспоминаем дни далекие, когда
Катались у удачи на запятках,
Не знали слова «нет», хотели слышать только «да»,
И верили гаданию на Святки.
Мы часто вспоминаем наши старые дворы,
А во дворах трава скороговоркой —
Как были коммуналки к нам ревнивы и добры,
Когда мы занимались в них уборкой.
Неужели это было? Неужели это было?
Неужели это было? Столько лет
Минуло с дней тех юных.
Головы припорошило,
А мою разворошило,
Неужели это было так давно?
Мы часто вспоминаем наших мам веселый смех,
И боль надежд, и первые победы,
И в трубке телефонной сквозь пургу и треск помех
Родной далекий голос: «Милый, слышишь, еду…»
Менялась наша жизнь вместе с шириною брюк,
И плечики опять приходят в моду,
Но если посмотреть чуть-чуть внимательней вокруг,
То, Боже мой, как изменилось все за годы!
Что-то мне не весело,
Что-то мне не спится,
Что-то мне опять не по себе.
Петь хочу — не песенно,
Из дому не смыться,
Значит, не по жизни все
И все не по судьбе.
Эх, заскучал я по бесовским ночкам,
Когда гитары не смолкали до утра.
Я заскучал по управдомской дочке —
Бой-бабе из Гостинного двора.
Эх, заскучал я сильно, до печали,
О том, что с Варей нам тогда не повезло,
Я заскучал, что не туда причалил,
А мой корвет давно разрезали на лом.
Я заскучал по коммунальным сценам —
Там даже Гамлет знал бы — быть или не быть.
Я заскучал по старым твердым ценам,
Когда на «треху» мог я выпить-закусить.
Мы ищем отраженье в суматохе городской,
Но улицы поют другие песни,
И как порой не хочется опять идти домой,
А белой ночью над Невой бродить всем вместе…
(*) Вариант строки: На них пылились школьные.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Na ulicy Marata
Byłem kiedyś szczęśliwy.,
Minęło od tego czasu strasznie wiele lat,
Ale wszyscy faceci pamiętają
Na ulicy Marata,
Że miałem wielki autorytet.
W krótkich spodniach,
/ Align = "left" / ,
Jak w katakumbach, wspiął się na stosy drewna opałowego,
I w niebieskiej formie nowej
Miejsce
Łowił nas w sieci strychów.
Chłopiec niezmienny,
Jestem po uszy zakochany
Godzinami mogłem czekać na nią w przedpokoju,
I zimowe noce
/ Align = "left" /
Akordy strun stalowych palcowania.
Ulica Marata
Szliśmy tłumem kudłatym,
Bolonii pod gardło zapięty,
Przysięgali wszyscy w przyjaźni wiecznej
Na rynku Kowalskim
U babć w rzędzie ziemniaków.
Cukierki-baranki,
Pamiętam noce w przedszkolach.,
/ Align = "left" /  —
Urodził się w Piotrogrodzie.
Ogrodzenia trzymetrowe
W Kolorze brudny kanarek,
Bieg pościgowy
Nas z niebieskich ławek.
Na Newskim, jak na nabrzeżu,
Wędkarstwo przez całą dobę:
Obywatele dokładnie z wystawy
Rzucają wędki.
Chrupiące Płaszcze Bolonii —
Dostawy zagraniczne —
/ Align = "left" / Spacewatch»
/ Align = "left" /
W filmie bilet niebieski,
Jak przepustka na randkę,
A tam liść osiki
Drżą kolana garbników.
/ Align = "left" /
Podgrzewany parapet,
I eleganckie sukienki
Rozpięto szkoły. (*)
Często pamiętamy odległe dni, kiedy
/ Align = "left" / ,
Nie znali słowa "nie", chcieli usłyszeć tylko "tak".»,
I wierzyli w wróżby na Boże Narodzenie.
Często wspominamy nasze stare podwórka,
A na podwórkach trawa tupot —
Jak były komunalne dla nas zazdrosny i miły,
Kiedy sprzątaliśmy w nich.
Naprawdę? Naprawdę?
Naprawdę? Tyle lat
Minęło trochę czasu od tamtych czasów.
/ Align = "left" / ,
A moja jest zepsuta.,
Czy to było tak dawno temu?
Często pamiętamy nasze mamy wesoły śmiech,
I ból nadziei i pierwsze zwycięstwa,
I w słuchawce telefonicznej przez zamieć i trzask interferencji
Ojczysty odległy głos: "kochanie, słyszysz, jedzenie…»
Nasze życie zmieniło się wraz z szerokością spodni,
I wieszaki znów stają się modne,
Ale jeśli spojrzeć trochę bliżej wokół,
To, mój Boże, jak wszystko się zmieniło przez lata!
Nie bawi mnie to.,
Nie mogę spać.,
Znowu czuję się nieswojo.
Chcę śpiewać-nie śpiewaj,
Nie uciekniesz z domu.,
Więc to nie jest życie.
I to nie jest przeznaczenie.
Tęskniłem za nocami demonów.,
Kiedy gitary nie ucichły do rana.
Tęskniłem za córką kierownika. —
Boy-babe z salonu.
Ech, nudziłem się bardzo, do smutku,
O tym, że mieliśmy wtedy pecha z Varei,
Znudziło mi się, że zacumowałem w złym miejscu.,
Moja Corvette została pocięta na złom.
Tęskniłem za publicznymi scenami —
Tam nawet Hamlet wiedziałby-być albo nie być.
Znudziłem się starymi cenami.,
Kiedy na "treyu" mogłem wypić-przekąskę.
Szukamy odbicia w miejskim zamieszaniu.,
Ale ulice śpiewają inne piosenki,
I jak czasami nie chcę wracać do domu,
A biała noc nad Newą wędrować razem…
( * ) Wariant linii:

Teledysk do piosenki Коллаж (Александр Розенбаум)