Aleksandr Zaslavskiy (Александр Заславский) — Peremeny pogody (Перемены погоды) tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Peremeny pogody (Перемены погоды)", wykonawca: Aleksandr Zaslavskiy (Александр Заславский).
Tekst piosenki
Весь мир в черном списке
Встречались во сне
На солнечном диске
Молились весне
Цветы минеральной водой поливали из неба.
Растаял на Солнце мой город за час
Придумали повод смотреть мимо глаз
Я спал на заборе, мне снилось любимое море.
Перемены погоды
Нас зовут пароходы
Мы давно уже здесь
Мы ночуем в твоих гаражах.
Перемены погоды
Нам гудят пароходы
Мы давно уже спим
У тебя на руках.
Канал Контркультура включился на бис
Любовь — физкультура, жена — гитарист
Гулял по паркету
Убил телефон, телевизор.
Толпа настроения просит весны
Весна без сомнения сводит мосты
Вернулся домой и одетый
Уснул под подушкой.
Перемены погоды
Нас зовут пароходы
Мы давно уже здесь
Мы ночуем в твоих гаражах.
Перемены погоды
Нам гудят пароходы
Мы давно уже спим
У тебя на руках.
Любимая станет любимой женой
Вверху самолеты следят за тобой
Я рад, что с тобою теперь
Под одним мы зонтом.
Зима нам прощает бутылки в пальто
Зима обещает остаться в метро
Теперь мы спокойно
Встречаем Луну на балконе.
Перемены погоды.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Cały świat jest na czarnej liście
Spotkaliśmy się we śnie
Na dysku słonecznym
Modlili się na wiosnę
Kwiaty wodą mineralną podlewano z nieba.
Moje miasto stopiło się w słońcu w godzinę
Wymyślili powód, by spojrzeć poza oczy
Spałem na płocie, Śniło mi się ulubione morze.
Zmiany pogody
Nazywamy się parowce
Już tu jesteśmy.
Nocujemy w Twoich garażach.
Zmiany pogody
Brzęczą nam parowce.
Śpimy od dawna.
W twoich ramionach.
Kanał kontrkultura
Miłość-wychowanie fizyczne, żona gitarzysty
Spacerowałem po parkiecie
Zabił telefon, telewizor.
Tłum nastroju prosi o wiosnę
Wiosna bez wątpienia sprowadza mosty
Wrócił do domu i ubrany
Zasnął pod poduszką.
Zmiany pogody
Nazywamy się parowce
Już tu jesteśmy.
Nocujemy w Twoich garażach.
Zmiany pogody
Brzęczą nam parowce.
Śpimy od dawna.
W twoich ramionach.
Ukochana stanie się ukochaną żoną
Na górze samoloty obserwują cię
Cieszę się, że z tobą teraz
Pod jednym jesteśmy parasolem.
Zima wybacza nam butelki w płaszczu
Zima obiecuje pozostać w metrze
Teraz jesteśmy spokojni
Spotykamy Księżyc na balkonie.
Zmiany pogody.