Александр Звинцов — Я по новой арестован tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Я по новой арестован", wykonawca: Александр Звинцов.

Tekst piosenki

Распечатал я, бродяги, третий срок
И опять этап — «бегом по-одному»
И на лепне моём новый номерок.
В этот раз уж по-серьёзному загруз
И кораблик мой загнали в старый шлюз
Я ж ходил на нём на полных парусах
Всё мечтал, что где-то к пристани прибьюсь.
Кто ж поймёт меня? Да тот — кто сам такой
Нет угла и нет сберкнижки под рукой
Да и глаз пристрелян, что не так лежит
Лоховской портман без промаху побрить.
Щёлкают засовы снова и гремят замки
Я по новой арестован, я по новой арестован.
Что поделать — радуйтесь, волки.
На мой след напали в этот раз, как псы,
Я ломился по дворам, аж три версты
Притаился в сквере — думал: «Пронесло».
Вдруг со всех сторон накинулись менты.
С уваженьем били, чтоб без синяков
Не жалея носаков и кулаков.
Ну и я тут тоже начал не стоять
Был последний шанс — гасить их дураков.
Я хотел про секу среди них пробить,
Что есть мочи я старался отвалить,
Но тут вспышка в голове и … тишина.
Будто в песне порвалась струна.
Так вот я по ходу в этот раз попал
Мне кричат менты: «Зачем ты не стоял?»
Мол, сотрудники, побои с себя сняв,
На тебя, браток, настряпали заяв.
Я ж калечить их и вовсе не хотел
Отпустили бы — я боль свою стерпел,
И на них бы я телеги не писал,
И ещё немного, может, погулял.
Эх, щёлкают засовы снова и гремят замки
Я по новой арестован, я по новой арестован.
Что поделать — радуйтесь, волки.

Tłumaczenie tekstu piosenki

/ Align = "left" /
/ Align = "left" / »
A na stiuku jest mój nowy numer.
Tym razem na poważne pobieranie
I mój statek został zapędzony do starej śluzy
Chodziłem na nim na pełnym żaglu.
Zawsze marzyłem, że gdzieś do przystani przybiję.
Kto mnie zrozumie? On
Nie ma rogu i nie ma książeczki oszczędnościowej pod ręką
Tak, a oko jest zastrzelone, co jest nie tak
Łochowskiej Portman bez pudła ogolić.
Zatrzaskują rygle ponownie i grzechotają zamki
Zostałem aresztowany, zostałem aresztowany.
Radujcie się, wilki.
Tym razem zaatakowali mnie jak psy.,
Rozbijałem się po podwórkach, aż trzy wiorsty
Czaiłem się na skwerze-myślałem: "Przeminęło".
Nagle gliniarze rzucili się ze wszystkich stron.
Pozdrawiam, żeby nie było siniaków.
Nie szczędząc nosaków i pięści.
Ja też tu nie stoję.
Była ostatnia szansa, żeby zgasić ich głupców.
Chciałem sprawdzić sekę wśród nich.,
Co jeść moczu starałem się spaść,
Ale w głowie jest błysk i ... cisza.
Jakby w piosence pękła struna.
Tym razem trafiłem.
Gliny krzyczą: "dlaczego nie stałeś?»
Mówią, pracownicy, bicie z siebie zdejmując,
Na Ciebie, bracie, padły zarzuty.
Nie chciałem ich okaleczyć.
/ Align = "left" / ,
Nie pisałbym na nich wozów.,
I trochę więcej, może spacerowałem.
/ Align = "left" /
Zostałem aresztowany, zostałem aresztowany.
Radujcie się, wilki.