Александр Звинцов — Я вернусь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Я вернусь", wykonawca: Александр Звинцов.
Tekst piosenki
Заставил меня загрустить
Прогулочный раньше ходил катерок
И пристани радовал вид.
С утра до темна на гранитных камнях
В прозрачной и светлой воде
Плескалась тогда детвора, будто в снах,
Порой приходящих ко мне.
Тут юность моя затерялась навек
По скверам зелёным пройдусь.
Хотя бы на миг, как любой человек,
Вернусь в эту добрую грусть.
Я помню как в детстве на скользкий откос,
Случайно так вдруг, наступил
И в воду упал, испугавшись до слёз,
И к берегу греб, что есть сил.
Я вернусь в преддверие судьбы своей
Прокачусь на стареньком такси, не торопясь
Ну и пусть в запасе только пару дней
Этот город — души моей часть.
На улице главной всё тот обелиск
Отсюда так видно Днепро
К Приморской спустился, сам бабело вниз,
Аллея для вольных ветров
Здесь летом гитары звучали всегда
И розы цвели в полный рост
И все после танцев спешили сюда
И небо светилось от звёзд.
А в парке, где воздух заставит молчать
Под соснами в пять этажей,
В стотысячный раз мне придётся понять,
Что нет в мире места родней.
Мы так постарели — ведь время летит,
А дети растут — не узнать
Пусть всех земляков Всевышний хранит
И жизнь не заставит страдать.
Я вернусь в преддверие судьбы своей
Прокачусь на стареньком такси, не торопясь.
Ну и пусть в запасе только пару дней
Этот город — души моей часть.
Ну и пусть в запасе только пару дней
Этот город — души моей часть.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Sprawił, że byłem smutny
/ Align = "left" / Spacewatch
A przystań zachwyciła widok.
Od rana do ciemności na kamieniach granitowych
W przezroczystej i jasnej wodzie
Plusk wtedy dzieci, jak w snach,
Czasami przychodzą do mnie.
Moja młodość zniknęła na zawsze.
Przejdę się po Zielonych skwerach.
Przynajmniej na chwilę, jak każdy człowiek,
Wrócę do tego dobrego smutku.
Pamiętam, jak byłem dzieckiem na śliskiej skarpie.,
Przypadkowo tak nagle nadepnął
I wpadł do wody, przerażony do łez,
I do brzegu wiosłowałem, że mam siłę.
Wrócę przed moim przeznaczeniem.
Przejadę się starą taksówką, nie spiesząc się
Cóż, niech w magazynie tylko kilka dni
To miasto jest moją częścią.
Na głównej ulicy cały ten Obelisk
Stąd widać Dniepro
Do nadmorskiej zszedł, sam Babelo w dół,
Aleja dla wolnych wiatrów
Tu latem gitary brzmiały zawsze
A róże kwitły w pełnym rozkwicie
I wszyscy po tańcu spieszyli się tutaj
A niebo świeciło od gwiazd.
A w parku, gdzie powietrze będzie ciche
Pod sosnami pięć pięter,
Za sto tysięcy razy będę musiał to zrozumieć.,
Że nie ma na świecie miejsca dla krewnych.
Jesteśmy tacy Starzy, bo czas leci,
A dzieci dorastają — Nie wiem
Niech wszyscy rodacy Wszechmogący zachowają
A życie nie będzie cierpieć.
Wrócę przed moim przeznaczeniem.
Przejadę się starą taksówką.
Cóż, niech w magazynie tylko kilka dni
To miasto jest moją częścią.
Cóż, niech w magazynie tylko kilka dni
To miasto jest moją częścią.