Ales Brichta — Ráno Ve Dveřích Armády Spásy tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ráno Ve Dveřích Armády Spásy", wykonawca: Ales Brichta.
Tekst piosenki
Šedý, zarostlý hlavy
Vzduchem táhne rum
Ve dveřích Armády spásy
Stojí, kdo věřil snům
Kalný tupý ráno
Muzikál zívacích hodin
Zní rachot kontejnerů
Štěkot pár hladovejch psů
Kdo ví, co nám teď schází
O čem sníme, kam to jdem …
Dým z cigára si splétá
Svý city do pár kroužků
Poslední pomazání
Funebrák truhlu ti stlouká
Zas děti volaj tátu
Z okna za studenou zdí
Nejí jak jim máma říct
Že už se nevrátí
Pláč je slyšet z dálky
Zoufalej a ztrápenej
To závěť předčítá
Smutná láska na prodej
Žebrák jde za svou prácí
O zeď hůl si opírá
Na kabát pak vážně
Připíná metál z války
Trosky, blázni
Ty můry mezi náma
Stovky, jsou jich stovky
Co v ráji hledaj místo
Z velkejch vrat
Chlapi z noční jsou spát
Dál z komínů se snáší
Divná vůně, černej prach
Lokál zved svý ceny
Není zač zapít žal
A síra v mešním víně
Je ďáblův autogram
Ten divnej čas krev vysává
Svý drápy zatíná
Hlídá posedlej
Svíravej hlad prázdnejch duší
Dá ti dárek z cesty poslední
Pár zvadlejch kytek z hrobů
A hlásí novej den
Kdy všichni zůstanem snad stejný
Před Bohem
Kdo ví, co nám teď schází
O čem sníme, kam to jdem …
Tłumaczenie tekstu piosenki
Szare, zarośnięte głowy
Powietrze ciągnie Rum
W drzwiach Armii Zbawienia
Stojąc, kto wierzył w marzenia
Pochmurny głupi poranek
Musical ziewających godzin
Słychać huk kontenerów
Szczeka kilka głodnych psów
Kto wie, czego nam brakuje
O czym marzymy, dokąd idziemy …
Dym z papierosa warkocze warkocze
Twoje uczucia w wielu pierścieniach
Ostatnie obrzędy
Undertaker ze skrzyni bije
Dzieci znów dzwonią do taty
Z okna za zimną ścianą
Nie jedzą tak, jak mówi im mama
Że już nie wróci.
Płacz słychać z daleka
Rozpacz i niepokój
Testament mówi:
Smutna miłość na sprzedaż
Żebrak idzie do pracy
Opiera się o ścianę.
Na płaszcz i poważnie
Przyczepiać medal z wojny
Wrak, szalony
Ćmy między nami
Są ich setki, setki.
Czego szukają w raju
Od Wielkiej bramy
W nocy ludzie śpią
Dalej od kominów tolerowane
Dziwny zapach, czarny pył
Mieszkańcy podnieśli swoje ceny
Możesz wypić ten smutek
I siarka w winie meczetu
To jest autograf diabła
Ten dziwny czas wysysa krew
Ściska pazury
Strzec opętanych
Wszechogarniający głód pustych dusz
Da Ci prezent z ostatniej podróży.
Kilka zwiędłych kwiatów z grobów
I informuje o nowym dniu
Kiedy wszyscy pozostaniemy tacy sami
przed Bogiem
Kto wie, czego nam brakuje
O czym marzymy, dokąd idziemy …