Amélie les crayons — On n'est pas fatigués tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "On n'est pas fatigués", wykonawca: Amélie les crayons.
Tekst piosenki
Ta dessiné la joie dans le ciel gris et bas
t’as cueilli l’envolé des gais pour m’en faire un bouquet
tu m’as présenté l’océan
et tu m’embrasse dedans
ta fabriqué une oasis au milieu du désert
t’as transformé les précipices en bulles d’air
t’as fais pousser des arbres, t’as enterré ton sabre
T’as je suis pas fatigué, je suis pas fatigué je t’ai cru
t’as creusé une fenetre, pour qu’on est des lumières
tu m’as fait danser la première des valses de nos ancêtres
tu m’as nourri à petit feu, et j’ai grossi un peu
t’as construit des lacets, à travers la montage
pour me porter sur les somment pour que je gagne
t’as repend la maison, au couleur de mes chaussons
T’as je suis pas fatigué, je suis pas fatigué je t’ai pas cru
j’ai colorié un sourire sur ton visage pale
j’ai fait venir dans la nuit noire d’innombrable étoiles
j’ai fait chanté le piano, je t’ai enveloppé de beau
J’ai dit j’suis déjà fatigué, il m’en faut peu c’est vrai on s’est cru
t’as dessiné la joie, dans le ciel gris et bas
j’ai cueilli l’envol des gais on s’est fait un bouquet
on est allé a l’océan, pour s’embrasser dedans
t’as fabriqué une oasis au milieu du désert
j’ai transformé les précipices en bulles d’air
on a mangé les fruits des arbres, on a brûlé nos sabres
j’ai ouvert le fenetre et t’as eu des lumières
On a redansé la première des valses de nos ancentres
on s’est nourri à petit feu, de p’tits plats délicieux
on a pris les lacets, à travers la montagne
on se promène dans les sommets, on s’accompagne
on a plu de maison, il nous reste les chansons
(Merci à Delphine pour cettes paroles)
Tłumaczenie tekstu piosenki
Ta narysowała radość na szarym i niskim niebie
sprowadziłeś gejów, żeby zrobić mi bukiet.
przedstawiłeś mnie oceanowi.
i całujesz mnie w
ta zrobiła oazę na środku pustyni
zmieniłeś przepaść w bąbelki powietrza.
wyhodowałeś drzewa, zakopałeś szablę.
Nie jestem zmęczony, nie jestem zmęczony, uwierzyłem ci.
wykopałeś okno na światło.
kazałeś mi tańczyć pierwszy z walców naszych przodków.
nakarmiłeś mnie małym ogniem, a ja trochę dorosłem.
zbudowałeś sznurówki przez montaż.
dla mnie nosić na górnej linii, że wygram
żałujesz w domu, w Kolorze moich kapci.
Nie jestem zmęczony, nie jestem zmęczony, nie uwierzyłem ci.
narysowałem uśmiech na Twojej bladej twarzy.
przywiozłem niezliczone gwiazdy w ciemną noc
śpiewałem na pianinie, otaczałem Cię pięknymi
Powiedziałem, że jestem już zmęczony, potrzebuję trochę, to prawda, uwierzyliśmy sobie nawzajem.
narysowałeś radość na szarym, niskim niebie
zebrałem odlatujących gejów, zrobiliśmy sobie bukiet.
poszliśmy do oceanu, żeby się pocałować.
stworzyłeś oazę na środku pustyni.
zamieniłem przepaści w bąbelki powietrza.
jedliśmy owoce drzew, paliliśmy nasze szable
otworzyłam okno i zobaczyłam światło.
Ćwiczyliśmy pierwszy z walców naszych przodków
jedliśmy na małym ogniu, pyszne dania
wzięliśmy sznurówki przez górę.
wędrować po szczytach, towarzyszyć sobie nawzajem
mamy deszcz w domu, mamy piosenki
(Dziękuję Delphine za te słowa)