113 — On roule, on rôde tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "On roule, on rôde", wykonawca: 113.
Tekst piosenki
Moi j’pue l’immigration comme une vieille cassette de raï
Par rapport à c’que j’suis, c’que j’fais, c’que j’graille
J’connais la valeur de la ferraille d’la tune
Des dégâts que cause une arme
Des corps entourés d’craie, des larmes, des funérailles
J’connais la valeur d’la ferraille, gros
Les délires des grosses chaînes
C’est périmé depuis Fun Raï
Extrait du darwa, d’un quartier bouillant d’parias
On raccroche avec le banditisme avec un mariage
Ça plaide jamais coupable, inviolable mentalement
Ça collectionne les cicatrices depuis garnements
On aime avoir l’dernier mot, foolek impérialement
Mais humble, jusqu'à l’enterrement mon grand
J’aime la femme, ou la flamme qu’allume mon deux-feuilles
Les failles dans la justice ou les mecs fiables
J’aime parler des choses graves avec un soupçon d’humour
Alors l’micro j’le bastonne, j’lui fais l’amour
C’est la routine on roule, on rôde
À l’heure où ça roupille
C’est la routine on roule, on rôde
C’est la routine, j’connais la valeur d’la ferraille, d’la tune, d’l’acier
On roule, on rôde (avec amour)
On roule, on rôde, on roule, on fraude (avec amour)
On s’mouille, on grogne, on s’fout du monde (avec amour)
Tout c’qu’on fait avec amour, sans regrets
Sans remords, jusqu'à la mort bref, on l’fait.
Sourire aux lèvres, larmes aux yeux
À jeun ou bien ivre, j’me vide
J’pose franc dès qu’mon cœur vibre
C’est avec les plus modestes que j’aime vivre
J’aime l’odeur du béton, car elle aussi m’enivre
Au fait, fais-en si tu es majeur et qu’t’as les mains libres
Ça risque d'être long comme le combat qu’les miens livrent
Eh ma belle, dire c’qu’on aime c’est l’thème
113, F. F, pour tous les anti-système
On aime Dieu, on aime mère, on aime père
On aime savoir nos frères heureux
Et quand nos sœurs trouvent leurs repères
On aime tenir aux nôtres, jusqu'à nos vies d’dogs
On aime les gens d’la zone et la musique d’hommes
On n’aime pas l'État, on aime leurs sous et leur fameux sexe
On aime…, glouglou et bang bang
On aime écouter les conseils des anciens
Veiller sur les nôtres et remercier Dieu chaque matin
C’est la routine on roule, on rôde
Quand d’autres roupillent
Ça s’met en rogne pour des broutilles
On roule, on rôde, on aime les virées nocturnes
Les concerts, les compliments sincères
La déroute des commissaires
J’suis pas venu pour aller, j’aime ma vie comme elle est
Ses hauts et ses bas, dans mon allée
J’ai pas souvent l’inspiration et quand j'écris
J’les dérange, ma ville m’inspire
La rue c’est ma vie, ma ville: Vitry
Avec amour depuis l'âge ingrat
Depuis qu’la poisse nous colle aux doigts, comme le gras
Les bras toujours ouverts pour les proches, mon pote
Vigilance en permanence quand les sirènes et les torches s’agitent
On aime quand tu les évites
On aime les coups à la Spaggiari
Quand les voyous cogitent
Quand les potos sont libérés pour bonne conduite
Quand on fume, à s’mettre à l’envers comme dans l’grand huit
C’est la routine on roule, on rôde
À l’heure où ça roupille
C’est la routine on roule, on rôde
C’est la routine, j’connais la valeur d’la ferraille, d’la tune, d’l’acier
On roule, on rôde (avec amour)
On roule, on rôde, on roule, on fraude (avec amour)
On s’mouille, on grogne, on s’fout du monde (avec amour)
Tout c’qu’on fait avec amour, sans regrets
Sans remords, jusqu'à la mort pour toujours
Ouvrez grand les portes, on sait qu’on n’obtient rien sans effort
Ancré dans l’décor, personne veut finir à terre ou dans les cordes
Regarde ma sœur, et ma rancœur transpirer par mes pores
On en a marre d’voir des gamins embarqués par les cops
J’aime bien quand mes petits cousins travaillent bien à l'école
Pas ceux qui portent une mitraillette à l'épaule
J’aime bien m’souvenir, à l'époque
Quand tu m’trouvais pourri, sale et pauvre
J’aime quand c’est XXX qui redonne le sourire à mes potes
Assez haut, j’plane, oh, garde les au sol
Vite fait d'être coincé dans l’impasse ou la camisole
113 et FF, dis bonjour à l'équipe
J’veux pas qu’on nous plaigne, mais qu’on sorte encore des disques
J’aime bien voir des gens partis d’rien s’en sortir
Sinon, comme toi, j’aime bien manger, baiser et dormir
J’aime bien plein d’choses sans les aimer toutes pareilles
T’aimes pas tout c’que j’aime bien; on n’est pas tous pareils
C’est la routine on roule, on rôde
À l’heure où ça roupille
C’est la routine on roule, on rôde
C’est la routine, j’connais la valeur d’la ferraille, d’la tune, d’l’acier
On roule, on rôde (avec amour)
On roule, on rôde, on roule, on fraude (avec amour)
On s’mouille, on grogne, on s’fout du monde (avec amour)
Tout c’qu’on fait avec amour, sans regrets
Sans remords, jusqu'à la mort XXX
Tłumaczenie tekstu piosenki
Śmierdzę imigracją jak stara kaseta Rai.
W porównaniu do tego, czym jestem, co robię, co smaruję
Znam znaczenie złomu tune ' a.
Obrażenia od broni
Ciała otoczone kredą, łzy, pogrzeb
Znam wartość złomu, Wielki
Urojenia grubych łańcuchów
Jest przestarzały od czasu zabawy Rai
Wyciąg z darwy, z wrzącej dzielnicy nieuczciwych
Wieszamy bandytyzm z małżeństwem
Nigdy nie przyznaje się do winy, nietykalności psychicznej
Od lat zbiera blizny.
Kochamy mieć ostatnie słowo, głupi imperialny
Ale pokorny, przed pogrzebem mój wielki
Kocham kobietę, albo płomień, który rozpala mój dwulistnik
Luki w wymiarze sprawiedliwości lub zaufani faceci
Uwielbiam rozmawiać o poważnych rzeczach z odrobiną humoru
Potem mikrofon, uderzam go, kocham się z nim.
To normalna rutyna.
W tej godzinie, kiedy to się rozpada
To normalna rutyna.
To rutyna, znam wartość złomu, melodii, stali
Jedziemy, wędrować (z miłością)
Jedź, jedź, jedź, jedź (z miłością)
Myć, narzekać, drwić ze świata (z miłością)
Wszystko, co robimy z miłością, bez żalu
Bez wyrzutów sumienia, aż do śmierci.
Uśmiech na ustach, łzy w oczach
Na pusty żołądek lub pijany, opróżniam się
Pytam szczerze, jak tylko moje serce wibruje
Z najbardziej skromnymi lubię żyć
Uwielbiam zapach betonu, ponieważ również mnie odurza
Przy okazji, zrób to, jeśli jesteś pełnoletni i masz wolne ręce.
To może być długa jak walka, którą prowadzą moje
Hej, moja piękna, powiedzieć, że kochamy to temat
113, F. F, dla wszystkich Anti-system
Kochamy Boga, kochamy matkę, kochamy ojca
Kochamy wiedzieć, nasi szczęśliwi bracia
A kiedy nasze siostry znajdują swoje punkty orientacyjne
Uwielbiamy trzymać się Naszych, aż do naszego psiego życia
Kochamy ludzi strefy i muzykę mężczyzn
Nie kochamy Państwa, kochamy ich grosze i ich słynny Seks
Kochamy.... brzęczenie i Bang Bang
Uwielbiamy słuchać rad starszych
Dbać o nasze i dziękować Bogu każdego ranka
To normalna rutyna.
Kiedy inni narzekają
- Oburzył się, nie zwracając uwagi na hałas.
Jeździmy, wędrujemy, kochamy nocne przejażdżki
Koncerty, szczere komplementy
Rozbicie komisarzy
Nie przyszedłem, kocham swoje życie, jak ona
Jej wzloty i upadki, na moim podjeździe
Nie często mam inspirację i kiedy piszę
Przeszkadzam im, Moje Miasto mnie inspiruje
Ulica to moje życie, moje miasto: Vitry
Z miłością z niewdzięcznego wieku
Odkąd pierścień przykleja się do nas jak tłuszcz
Uściski są zawsze otwarte dla bliskich, kolego.
Czujność stale, gdy syreny i pochodnie
Lubimy, gdy ich unikasz.
Kochamy ciosy w Spaggiari
Kiedy bandyci
Kiedy Potos zostaje uwolniony za dobre zachowanie
Kiedy palimy, aby postawić się na lewą stronę, jak w Wielkiej ósemce
To normalna rutyna.
W tej godzinie, kiedy to się rozpada
To normalna rutyna.
To rutyna, znam wartość złomu, melodii, stali
Jedziemy, wędrować (z miłością)
Jedź, jedź, jedź, jedź (z miłością)
Myć, narzekać, drwić ze świata (z miłością)
Wszystko, co robimy z miłością, bez żalu
Bez wyrzutów sumienia, na śmierć na zawsze
Otwórz drzwi, wiemy, że nie dostajemy niczego bez wysiłku
Zakotwiczone w scenerii, nikt nie chce, aby zakończyć na ziemi lub w linach
Zobacz, jak moja siostra i moja uraza pocą się przez moje pory
Mamy dość patrzenia, jak dzieci jeżdżą na gliniarzach.
Lubię, gdy moi mali kuzyni dobrze radzą sobie w szkole
Nie ci, którzy noszą automat na ramieniu
Lubię pamiętać w tym czasie
Kiedy myślałaś, że jestem zgniły, brudny i biedny.
Uwielbiam to XXX, który przywraca uśmiech moim przyjaciołom
Wystarczająco wysoko, unoszę się, och, trzymaj je na ziemi.
Szybko utknął w martwym punkcie lub kaftanie bezpieczeństwa
113 i FF, przywitaj się z zespołem
Nie chcę, żeby nam współczuli, ale wciąż produkujemy płyty.
Lubię patrzeć, jak ludzie wychodzą z niczego.
W przeciwnym razie, tak jak ty, lubię jeść, pieprzyć i spać
Kocham wiele rzeczy, ale nie kocham ich wszystkich jednakowo
Nie lubisz wszystkiego, co mi się podoba.
To normalna rutyna.
W tej godzinie, kiedy to się rozpada
To normalna rutyna.
To rutyna, znam wartość złomu, melodii, stali
Jedziemy, wędrować (z miłością)
Jedź, jedź, jedź, jedź (z miłością)
Myć, narzekać, drwić ze świata (z miłością)
Wszystko, co robimy z miłością, bez żalu
Bez wyrzutów sumienia, aż do śmierci XXX