9 грамм — Река tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Река", wykonawca: 9 грамм.
Tekst piosenki
Если честно, хотелось написать в этой песне о чем-нибудь прелестном,
но сегодня оказалось это неуместным.
Залипнув на кресле, продавив подушку своим весом, мысли в голове не дают
спокойно сидеть на месте.
Моя житуха не конфетка. Прочь в сторону детка. Тело для души как клетка.
Так метко
Бьет в спину и не любит проходить мимо, хочет высосать из меня все мои силы.
Стою на краю, прямо идти не могу, пропасть впереди — назад пятиться не хочу.
Хочется взлететь, но я не птица, значит упаду и жизнь хрупкую свою о скалы
разобью.
Тогда я решил строить над пропастью мост из того, что было, из чего пришлось.
Не достроив его даже до середины, после долгой мучительной засухи начался
ливень.
Сначала был рад, потом промок до нитки. Я ждал, но это уже превращалось в пытку.
И тут я заметил, что пропасть заливает вода, спустя немного времени это не пропасть, а бурная река.
Недостроенный мост упал и послужил плотом. Я встал на него и поплыл по течению
вдоль берегов.
А русло реки становилось все больше, я чувствовал грудью, что в этом нет ничего
хорошего.
Пункт назначения находился на другом берегу, мой плот кидало с волны на волну,
И течение становилось с каждым мигом все сильней. Я стал грести руками,
чтобы выбраться отсюда поскорей.
Но ревнивая река не хотела отпускать, заливала мою жажду, чтоб я захлебнулся и перестал дышать.
Разбила плот о камень и стала тянуть ко дну. Вот-вот еще немного — и я утону.
Последний раз, Боже, дай мне еще один шанс. Я еще молод и не настал мой час.
Больно уши режет этот траурный марш, а злая река все больше усиливала резонанс.
Меня кидало из стороны в сторону, но я не сдавался все-равно.
Отчаянно боролся со стихией природной, пытаясь схватиться за все,
что попадалось под руку.
удержавшись за корень старого дуба, я тянулся к берегу полуживым-полутрупом.
Зубы от боли рвали от воды опухшие губы, и не хотелось даже думать, кто я,
куда и откуда.
Спустя время солнце согреет тело, затянутся раны в шрамы, окрашенные в белый.
Я живой — значит конец еще впереди, поэтому я продолжаю идти.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Szczerze mówiąc, chciałem napisać w tej piosence o czymś uroczym,
ale dzisiaj okazało się to nie na miejscu.
Przyklejając się na krześle, pchając poduszkę swoją wagą, myśli w głowie nie dają
siedź spokojnie.
Moje życie nie jest słodkie. Odsuń się, kochanie. Ciało dla duszy jest jak klatka.
Tak trafnie
Uderza w plecy i nie lubi przechodzić, chce wyssać ze mnie wszystkie moje moce.
Stoję na krawędzi, nie mogę iść prosto, przepaść z przodu-nie chcę się cofać.
Chcę wystartować, ale nie jestem ptakiem, a potem spadnę i moje życie kruche o skały
rozbić.
Wtedy postanowiłem zbudować most nad przepaścią z tego, co było, z czego musiałem.
Nie ukończywszy go nawet do połowy, po długiej bolesnej suszy zaczął się
ulewa.
Na początku byłem szczęśliwy, a potem przemoczony. Czekałem, ale to już było torturą.
I wtedy zauważyłem, że przepaść zalewa woda, po chwili nie jest to przepaść, ale burzliwa rzeka.
Niedokończony most spadł i służył jako tratwa. Stanąłem na nim i płynąłem z prądem
wzdłuż brzegów.
A koryto rzeki stawało się coraz większe, czułem, że nie ma w tym nic
dobre.
Cel był na drugim brzegu, moja tratwa rzucała się z fali na falę,
A prąd stawał się coraz silniejszy z każdą chwilą. Zacząłem wiosłować rękami,
żeby się stąd wydostać.
Ale zazdrosna rzeka nie chciała puścić, zalała moje pragnienie, abym się dusił i przestał oddychać.
Rozbiła tratwę o kamień i zaczęła ciągnąć na dno. Jeszcze trochę i utonę.
Ostatni raz, Boże, daj mi jeszcze jedną szansę. Jestem jeszcze młody i nie nadszedł mój czas.
Boli uszy tnie ten żałobny marsz, a zła rzeka coraz bardziej wzmacniała rezonans.
Rzucałem się z boku na bok, ale i tak się nie poddałem.
Rozpaczliwie walczył z żywiołem natury, próbując uchwycić wszystko,
coś, co wpadło mi w ręce.
trzymając się korzeni starego dębu, sięgnąłem do brzegu pół-pół-grudką.
Zęby z bólu wymiotowały od wody opuchnięte usta i nie chciałem nawet myśleć, kim jestem,
gdzie i skąd.
Po pewnym czasie słońce ogrzeje ciało, rany zostaną zaciśnięte w blizny pomalowane na biało.
Żyję, więc koniec jest jeszcze przed nami, więc idę dalej.