Адаптация — Квартиры tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Квартиры", wykonawca: Адаптация.

Tekst piosenki

Квартиры
Когда тебе станет стрёмно, как этим трамваям,
Когда всё, что вокруг, будет неузнаваемо
По одной лишь причине, что ты отравился,
Но не поломался и не удавился,
Изнутри наружу бомбой рвётся весна —
Со мной не раз так случалось, но проходило всегда.
И вот ещё один приход, ещё один отходняк.
Пусть за окном непогода, — я втолкаю косяк.
И этой ночью ничего мне не приснится такого,
Чтоб наутро я мог идти ломать эти горы —
Наоборот, всё будет мокро, прохладно и сыро…
Я хотел бы, чтоб это был дом, но это чья-то квартира.
Когда тебе станет жутко, как этой дворняге,
Когда правда — в лицо, когда закончатся драки,
Мировые проблемы вселенского быта, —
Здесь никто не забыт и ничто не забыто.
Поезда нас увозят в туманную даль,
Мы там поём для народа, и его мне не жаль.
Я не приемлю глубокой российской тоски —
Я утонул в ней, а это — другие стишки.
И этой ночью ничего мне не приснится такого,
Чтоб наутро я мог идти ломать эти горы —
Наоборот, всё будет мокро, прохладно и сыро…
Я хотел бы, чтоб это был дом, но это чья-то квартира.
Когда тебе станет грустно, как этому небу,
Оттого, что под ним существует планета,
И на этой планета в одном глухом городишке
Ты живёшь и читаешь крамольные книжки.
Но как только стемнеет — время гулять.
Тебя вчера звала в гости одна знакомая блядь.
Ты заночуешь, а утром скорее уйдешь
Туда, где меньше людей, и где всегда идёт дождь.
И этой ночью ничего мне не приснится такого,
Чтоб наутро я мог идти ломать эти горы —
Наоборот, всё будет мокро, прохладно и сыро…
Я хотел бы, чтоб это был дом, но это чья-то квартира.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Mieszkanie
Kiedy poczujesz się dziwnie, jak te tramwaje.,
Kiedy wszystko wokół będzie nierozpoznawalne
Tylko dlatego, że się otrułeś.,
/ Align = "left" / ,
Od wewnątrz Na Zewnątrz bomba rozrywa sprężynę —
Nie raz mi się to przytrafiło, ale zawsze tak było.
A oto kolejna Parafia, kolejna odludka.
Niech pogoda za oknem, - wciskam jointa.
A tej nocy nie śniło mi się nic takiego.,
Tak, że następnego ranka mogę iść na te góry —
Wręcz przeciwnie, wszystko będzie mokre, chłodne i wilgotne…
Chciałbym, żeby to był dom, ale to czyjeś mieszkanie.
Kiedy poczujesz się okropnie, jak ten kundel.,
Kiedy prawda - w twarz, kiedy walka się skończy,
Światowe problemy codziennego życia, —
Tutaj nikt nie jest zapomniany i nic nie jest zapomniane.
Pociągi zabierają nas do mglistej odległości,
Śpiewamy dla ludzi i nie jest mi go żal.
Nie akceptuję głębokiej Rosyjskiej tęsknoty —
Utonąłem w niej, a to są inne wiersze.
A tej nocy nie śniło mi się nic takiego.,
Tak, że następnego ranka mogę iść na te góry —
Wręcz przeciwnie, wszystko będzie mokre, chłodne i wilgotne…
Chciałbym, żeby to był dom, ale to czyjeś mieszkanie.
Kiedy będziesz smutny, jak to niebo,
Ponieważ pod nim jest planeta,
I na tej planecie w głuchym miasteczku.
Żyjesz i czytasz wywrotowe książki.
Ale jak tylko się ściemni, czas na spacer.
Zaprosiła cię wczoraj znajoma.
Będziesz nocować, a rano wyjdziesz.
Tam, gdzie jest mniej ludzi i gdzie zawsze pada deszcz.
A tej nocy nie śniło mi się nic takiego.,
Tak, że następnego ranka mogę iść na te góry —
Wręcz przeciwnie, wszystko będzie mokre, chłodne i wilgotne…
Chciałbym, żeby to był dom, ale to czyjeś mieszkanie.