Александр Башлачёв — Дым коромыслом tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Дым коромыслом", wykonawca: Александр Башлачёв.
Tekst piosenki
Голоден стыд. Сыт азарт.
Динамит да фитиль вам в зад!
Сырые спички рядятся в черный дым.
Через час — бардак. Через два — бедлам.
На рассвете храм разлетится в хлам.
Но мы не носим часы.
Мы не хотим умирать
И поэтому даже не спим.
А когда не хватает сил,
Воруем сахар с чужих могил.
И в кровь с кипятком
Выжимаем лимон греха.
И дырявые ведра заводят песни
О святой воде и своих болезнях.
Но — слава Богу! — все это исчезнет
С первым криком петуха.
Дым. Дым коромыслом!
Дым над нами повис.
Лампада погасла.
И в лужице масла
плавает птичий пух.
Дым. Дым коромыслом!
Дым. Дым коромыслом!
Дай Бог нам понять
все, что споет петух.
В новостройках — ящиках стеклотары
Задыхаемся от угара
Под вой патрульных сирен в трубе,
В танце синих углей.
Кто там — ангелы или призраки?
Мы берем еду из любой руки.
Мы не можем идти,
Потому что дерьмо
После этой еды, как клей.
Дым. Дым коромыслом!
Дым. Дым коромыслом!
Музыкант по-прежнему слеп,
снайпер все так же глух.
Дым. Дым коромыслом!
Дым. Дым коромыслом!
Дай Бог нам понять
все, что споет петух.
О безрыбье в речушке, которую кот наплакал!
Сегодня любая лягушка становится раком
И, сунув два пальца в рот,
Свистит на Лысой горе.
Сорви паутину! Здесь что-то нечисто!
Но штыками в спину — колючие числа,
И рев моторов в буксующем календаре.
И дым. Дым коромыслом.
Дым коромыслом.
Дым.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Głodny wstyd. Mam dość podniecenia.
Dynamit i knot w dupę!
Surowe zapałki są ułożone w czarny dym.
Za godzinę będzie bałagan. Za dwa BEDLAM.
O świcie Świątynia rozpadnie się na śmieci.
Ale nie nosimy zegarka.
Nie chcemy umierać.
Dlatego nawet nie śpimy.
A kiedy nie ma wystarczającej siły,
Kradniemy cukier z grobów innych ludzi.
I we krwi z wrzącą wodą
Wyciskamy cytrynę grzechu.
I dziurawe wiadra wywołują piosenki
O święconej wodzie i ich chorobach.
Ale-dzięki Bogu! - wszystko zniknie.
Z pierwszym okrzykiem koguta.
Dym. Dym rocker!
Dym wisiał nad nami.
Lampa zgasła.
I na Łużycach
pływa ptasi puch.
Dym. Dym rocker!
Dym. Dym rocker!
Niech Bóg zrozumie.
wszystko, co kogut zaśpiewa.
W nowych budynkach-skrzyniach szklanych
Uduszenie
Pod wyciem syren patrolowych w rurze,
W tańcu błękitnych węgli.
Kim są anioły czy duchy?
Bierzemy jedzenie z każdej ręki.
Nie możemy iść.,
Ponieważ gówno
Po tym posiłku jak klej.
Dym. Dym rocker!
Dym. Dym rocker!
Muzyk jest nadal ślepy,
snajper wciąż jest głuchy.
Dym. Dym rocker!
Dym. Dym rocker!
Niech Bóg zrozumie.
wszystko, co kogut zaśpiewa.
O bezrybie w rzece, którą kot płakał!
Dzisiaj każda żaba staje się rakiem
I wkładając dwa palce do ust,
Gwiżdże na Łysej Górze.
Zedrzyj pajęczynę! Coś tu nie gra!
Ale bagnety w plecy-kolczaste liczby,
I ryk silników w kalendarzu holowniczym.
I dym. Dym wahacz.
Dym wahacz.
Dym.