Александр Башлачёв — Лихо tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Лихо", wykonawca: Александр Башлачёв.

Tekst piosenki

Если б не терпели — по сей день бы пели!
А сидели тихо — так разбудили Лихо!
Вьюга продувает белые палаты.
Головой кивает х. из-под заплаты.
Клевер да березы — полевое племя.
Север да морозы — золотое стремя.
Серебро и слезы в азиатской вазе.
Потом — юродивые-князи нашей всепогодной грязи.
Босиком гуляли по алмазной жиле.
Многих постреляли. Прочих сторожили.
Траурные ленты. Бархатные шторы.
Брань, аплодисменты да сталинные шпоры.
Корчились от боли без огня и хлеба.
Вытоптали поле, засевая небо.
Хоровод приказов. Петли на осинах.
А поверх алмазов — зыбкая трясина.
Позабыв откуда, скачем кто куда.
Ставили на чудо — выпала беда.
По оврагу рыщет бедовая шайка —
Батька-топорище да мать моя нагайка.
Ставили артелью — замело метелью.
Водки на неделю — да на год похмелья.
Штопали на теле. К ребрам пришивали.
Ровно год потели да ровно час жевали.
Пососали лапу — поскрипим лаптями.
К свету — по этапу. К счастью — под плетями.
Веселей, вагоны! Пляс да перезвоны!
Кто, кто, кто услышит стоны краденой иконы?
Вдоль стены бетонной — ветерки степные.
Мы тоске зеленой — племяши родные.
Нищие гурманы, лживые сироты
Да горе-атаманы из сопливой роты.
Мертвякам припарки — как живым медали.
Только и подарков — то, что не отняли.
Нашим или вашим — липкие стаканы.
Вслед крестами машут сонные курганы.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Gdyby nie cierpieli-do dziś by śpiewali!
I siedzieli cicho-tak obudzili znakomicie!
Zamieć oczyszcza białe komnaty.
Głową kiwa H. spod łaty.
Koniczyna i brzoza to plemię polne.
Północ i mrozy-złote strzemię.
Srebro i łzy w azjatyckim wazonie.
Potem-głupcy-książęta naszego brudu na każdą pogodę.
Chodzili boso po diamentowej żyle.
Wielu postrzelono. Inni pilnowali.
Taśmy żałobne. Aksamitne zasłony.
Brawa, brawa i stalinowskie ostrogi.
Wijąc się z bólu bez ognia i chleba.
Wykopali pole, siejąc niebo.
Chór rozkazów. Pętle na osikach.
A na szczycie diamentów-chwiejne bagno.
Zapominając skąd, skacz gdzie.
Stawiali na cud-wypadł kłopot.
Po wąwozie grasuje biedny Gang —
Ojciec-siekiera tak moja matka nagaika.
/ Align = "left" /
Wódka na tydzień-tak na rok kaca.
Cerowany na ciele. Do żeber przyszyto.
Dokładnie rok poci i dokładnie godzinę żucia.
Possać łapę-poskrypać łap.
Do światła — na etapie. Na szczęście-pod batami.
Zabaw się, Wagony! Taniec i dzwonki!
Kto, kto, kto usłyszy Jęki skradzionej ikony?
Wzdłuż ściany betonowej - wiatry stepowe.
Jesteśmy tęsknotą za zielonymi bratankami.
Żebracy smakosze, kłamliwe sieroty
Tak biada-atamani z zasmarkanej Kompanii.
Martwe okłady - jak żywy medal.
Tylko prezenty — rzeczy, które nie zostały zabrane.
Nasze lub Twoje — lepkie szklanki.
W ślad za krzyżami machają śpiące kurhany.