Александр Башлачёв — Новый год tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Новый год", wykonawca: Александр Башлачёв.

Tekst piosenki

Мы у ворот. Эй, отворяй, охрана!
Ровно в двенадцать нам разрешают вход.
Мокрый от пены, и, безусловно, пьяный,
Я удираю в новый грядущий год.
С треском разбив елочные игрушки
Жмется к столу общество-ассорти.
Хочется стать взрывчатою хлопушкой
И расстрелять всех вас залпами конфетти.
Но нужно включиться,
И — раз-два-три! — веселиться.
А лучше всего напиться вдрызг
Чтоб рухнуть под стол пластом.
Кто-то из женщин в маске лисицы
Приветливо машет мне своим пушистым хвостом.
Там, наверху, счетчик стучит все чаще.
Там, наверху, скоро составят счет.
Кто-то открытку бросил в почтовый ящик.
Может быть, ангел, может быть — пьяный черт?
В этом году мне нужен черт лохматый.
Я с ним охотно чокнусь левой рукой.
Я объявляю восемьдесят пятый
Годом серьезных мер по борьбе с тоской.
Но в комнате пусто,
Смазаны краски.
Слышен могучий храп за стеной.
Кто-то из женщин сбрасывает маску
И остается рядом со мной.
Как хорошо, когда некуда торопиться.
Славно проспать первый январский день.
Надо бы встать, чтобы опохмелиться,
Надо бы встать, но подниматься лень.
Город укрылся белой мохнатой шубой.
В мире объявлен длительный снегопад.
Лень одеваться, бриться и красить губы.
Но все равно открывай, наливаем мускат.
И мы засыпаем.
Что нам приснится?
Лес и дорога, Конь вороной.
Кто-то из женщин в маске лисицы
Утром проснется рядом со мной.
Кто-то из женщин быстро с постели встанет,
Выгладит платье и подойдет к столу.
Кто-то из женщин все по местам расставит.
Где-то в углу на кухне найдет метлу.
Кто-то из женщин быстро сметет осколки.
Вымоет чашки с мылом и кипятком.
Снимет игрушки. Выбросит наши елки.
И, не прощаясь, щелкнет дверным замком.
А солнце все выше! Скоро растает.
Деды Морозы получат расчет.
Сидя на крыше, скорбно глотает
Водку и слезы мой маленький черт.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Jesteśmy przy bramie. Otwieraj, strażniku!
O dwunastej mamy pozwolenie na wejście.
Mokre z pianki, i na pewno pijany,
Uciekam w nadchodzącym roku.
Z hukiem rozbijając zabawki choinkowe
/ Align = "left" /
Chcę stać się wybuchowym krakersem
I zastrzelić was wszystkich salwami konfetti.
Ale musisz się włączyć,
Raz, dwa, trzy! — weselić.
I najlepiej jest się upić w mgnieniu oka
/ Align = "left" /
Jedna z kobiet w masce LISA
Grzecznie macha do mnie swoim puszystym ogonem.
Tam na górze licznik uderza coraz częściej.
Tam na górze będą rachunki.
Ktoś wrzucił kartkę do skrzynki pocztowej.
Może anioł, może pijany diabeł?
W tym roku potrzebuję cholernego kudłatego.
Chętnie z nim popierdolę lewą ręką.
Ogłaszam osiemdziesiąt pięć
Rok poważnych działań w celu zwalczania tęsknoty.
Ale pokój jest pusty.,
Nasmarowane farby.
Słychać potężne chrapanie za ścianą.
Jedna z kobiet zrzuca maskę
I zostaje przy mnie.
Jak dobrze, gdy nie ma pośpiechu.
Miło przespać pierwszy styczniowy dzień.
Muszę wstać, żeby się naćpać.,
Powinienem wstać, ale wstać leniwie.
Miasto kryło się białym futrem.
Na świecie zapowiadane są długie opady śniegu.
Zbyt leniwy, aby ubierać się, golić i malować usta.
Ale nadal otwórz, nalej gałkę muszkatołową.
I zasypiamy.
O czym śnimy?
Las i droga, koń Wrona.
Jedna z kobiet w masce LISA
Obudzi się rano obok mnie.
Jedna z kobiet szybko wstanie z łóżka,
Wyprasuje sukienkę i podejdzie do stołu.
Jedna z kobiet to załatwi.
Gdzieś w kącie w kuchni znajdzie miotłę.
Jedna z kobiet szybko zmiata odłamki.
Umyj kubki mydłem i wrzącą wodą.
Zdejmie zabawki. Wyrzuci nasze choinki.
I bez pożegnania zatrzasnie zamek.
A słońce jest coraz wyższe! Wkrótce się rozpuści.
Mikołaje otrzymają obliczenia.
Siedząc na dachu, żałośnie połyka
Wódka i łzy mój mały cholera.