Александр Башлачёв — Похороны шута tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Похороны шута", wykonawca: Александр Башлачёв.
Tekst piosenki
Смотрите — еловые лапы грызут мои руки.
Горячей смолой заливает рубаху свеча.
Средь шумного бала шуты умирают от скуки
Под хохот придворных лакеев и вздох палача.
Лошадка лениво плетется по краю сугроба.
Сегодня молчат бубенцы моего колпака.
Мне тесно в уютной коробке отдельного гроба.
Хочется курить, но никто не дает табака.
Хмурый дьячок с подбитой щекой
Тянет-выводит за упокой.
Плотник Демьян, сколотивший крест,
Как всегда пьян. Да нет, гляди-ка ты, трезв…
Снял свою маску бродячий актер.
Снял свою каску стрелецкий майор.
Дама в вуали опухла от слез.
Воет в печали ободранный пес.
Эй, дьякон, молись за спасение божьего храма!
Эй, дама, ну что там из вас непрерывно течет?
На ваших глазах эта старая скушная драма
Легко обращается в новый смешной анекдот!
Возьму и воскресну! То-то вам будет потеха.
Вот так, не хочу умирать, да и дело с концом.
Подать сюда бочку отборного крепкого смеха!
Хлебнем и закусим хрустящим соленым словцом.
Пенная брага в лампаде дьячка.
Враз излечилась больная щека.
Водит с крестом хороводы Демьян.
Эй, плотник, налито! — Да я уже пьян.
Спирт в банке грима мешает актер.
Хлещет стрелецкую бравый майор.
Дама в вуали и радостный пес
Поцеловали друг друга взасос.
Еловые лапы готовы лизать мои руки.
Но я их — в костер, что растет из огарка свечи.
Да кто вам сказал, что шуты умирают от скуки?
Звени, мой бубенчик! Работай, подлец, не молчи!
Я красным вином написал заявление смерти.
Причина прогула — мол, запил. Куда ж во хмелю?
Два раза за мной приходили дежурные черти.
На третий сломались и скинулись по рублю.
А ночью сама притащилась слепая старуха.
Сверкнула серпом и сухо сказала: — Пора!
Но я подошел и такое ей крикнул на ухо,
Что кости от смеха гремели у ней до утра.
Спит и во сне напевает дьячок:
— Крутится, крутится старый волчок!
Плотник позорит Христа —
Спит на заблеванных досках креста.
Дружно храпят актер и майор.
Дама с собачкой ушли в темный бор.
Долго старуха тряслась у костра,
Но встал я и сухо сказал ей: Пора.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Patrzcie, świerkowe łapy gryzą mi ręce.
Gorąca Żywica wylewa koszulę świecy.
W środku hałaśliwego balu błazny umierają z nudów
Pod śmiechem dworskich lokajów i westchnieniem Kata.
Koń leniwie tkwi na krawędzi zaspy.
Dziś milczą dzwonki mojej czapki.
Jest mi ciasno w przytulnym pudełku oddzielnej trumny.
Chcę palić, ale nikt nie daje tytoniu.
Darksome diachok z podniesionym policzkiem
Ciągnie-prowadzi do odpoczynku.
Stolarz Demian, który złożył krzyż,
Jak zawsze pijany. Nie, spójrz na siebie, trzeźwy.…
Zdjął maskę zabłąkany aktor.
Zdjął hełm strzelecki mjr.
Pani w welonie jest spuchnięta od łez.
Wycie w smutku ogarnięty pies.
Hej, DIAKONIE, módl się o zbawienie świątyni Boga!
Hej, paniusiu, co tam się dzieje?
Na twoich oczach ten stary dramat
Łatwo wyciągnąć do nowej zabawnej anegdoty!
Wezmę to i zmartwychwstanę! Będziesz się dobrze bawić.
Nie chcę umierać, to koniec.
Podaj tu beczkę dobrego śmiechu!
Chleb i przekąska z chrupiącym słonym słowem.
Piankowa Braga w lampie diachca.
Ból policzka został wyleczony.
Prowadzi z krzyżem taniec Demian.
Cieśla, nalano! - Jestem pijany.
Alkohol w słoiku makijażu przeszkadza aktorowi.
Batalion strzelecki-mjr dypl. piech.
Pani w welonie i radosny pies
Pocałowaliśmy się nawzajem.
Świerkowe łapy są gotowe lizać moje ręce.
Ale ja je-do ognia, który wyrasta z ogarka świecy.
Kto ci powiedział, że błazny umierają z nudów?
Dzwoń, mój dzwoneczku! Pracuj, łajdaku!
Napisałem Oświadczenie o śmierci.
Powód nieobecności-mówią, pił. Gdzie w chmielu?
Dwa razy przychodziły po mnie diabły na służbie.
Trzeci złamał się i zrzucił na rubla.
A w nocy przyszła ślepa staruszka.
Błysnął sierpem i sucho powiedział — - nadszedł czas!
Ale podszedłem i krzyknąłem do jej ucha.,
Że kości rozbrzmiewały u niej aż do rana.
Śpi i we śnie nuci diaczok:
- Kręci się, kręci się stary Bączek!
Cieśla hańbi Chrystusa —
Śpi na wykrzywionych deskach krzyża.
Aktor i Major chrapią razem.
Pani i pies poszli do ciemnego lasu.
Długo staruszka trzęsła się przy ognisku,
Ale wstałem i powiedziałem jej sucho: nadszedł czas.