Александр Ф. Скляр — Моби Дик tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Моби Дик", wykonawca: Александр Ф. Скляр.
Tekst piosenki
Ничего неспроста, повстречал я вчера друга милого
Он мне песен напел, как ходил на китов и как бил он их Всё путем бы, да только со мной приключилась беда
Я утратил вдруг веру в людей, а поверил китам
Правды всей я не знаю, но чуствую, где червоточина
Человек — царь зверей, кит — царь рыб, океан — его вотчина
А царю на царя выходить подобает один на один
Чтоб рукою под челюсть, ногою поддых, вот тогда поглядим
Царь зверей, ты жесток и могуч
Посмотри на себя человек,
Что ты сделал с собой
Чем украсил свой век
И припомнилась мне эта странная книга о белом ките
И хромом капитане, ведущем команду навстречу беде
Люди гибнут в погоне за белым китом, но не жалко мне их Это сватка царей — Моби Дик и Ахав — поединок двоих
Одинокая рыба в пучине бездонной от века живет
И нет дела ей право до наших убогих страстей и забот
Но жестокой судьбой поединок обоим предопределен
Обреченный на месть будет биться Ахав до скончанья времен
Моби Дик, поднимись из глубин
Покарай всех людей своим мощным хвостом
В паутине снастей
Их пороки разбей
Хитрость, жадность, предательство, ложь
Только я умоляю — не трожь
Старика
Пусть живет он пока
Навека, навека…
Если нам суждено раствориться когда-то в потоке морском
Если правда — на шарике этом мы только однажды живем
Пусть на страшном суде Лао Дзы отдохнет, пусть молчит Моисей
Дайте слово Ахаву, последнее слово в защиту людей
И пока на волнах пляшет джигу в тумане безумный Пекод
И пока ветер смерти на реях его паруса не порвет
Моби Дик будет плыть рассекая волну белоснежным горбом
Унося нас всё дальше на юг как сверкающий бог Апполон
Моби Дик, Моби Дик, Моби Дик…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Nie bez powodu, spotkałem wczoraj przyjaciela słodkiego
Śpiewał mi piosenki, jak chodził na wieloryby i jak bił je wszystkie, ale tylko ze mną stało się nieszczęście
Nagle straciłem wiarę w ludzi, a uwierzyłem wielorybom
Nie znam całej prawdy, ale wyczuwam tunel czasoprzestrzenny.
Człowiek - Król zwierząt, wieloryb-król ryb, ocean - jego własność
A król na króla, aby wyjść jeden na jednego
Do ręki pod szczęką, nogi podyh, to wtedy spojrzeć
Król bestii, jesteś okrutny i potężny
Spójrz na siebie, człowieku.,
Co sobie zrobiłeś?
Co zdobi jego wiek
I przypomniała mi się ta dziwna książka o białym wielorybie
I chromim kapitanem prowadzącym drużynę w obliczu kłopotów.
Ludzie giną w pogoni za Białym wielorybem, ale nie żal mi ich to jest swatka królów-Moby Dick i Achab-pojedynek dwóch
Samotna ryba w otchłani bez dna od stulecia żyje
I nie obchodzi jej prawo do naszych nędznych namiętności i zmartwień
Ale okrutny los pojedynku obu jest przesądzony
Skazany na zemstę Achab będzie walczył do końca czasów
Moby Dick, Wynoś się z głębin.
Ukarz wszystkich ludzi swoim potężnym ogonem
W sieci walki
Ich wady złamać
Przebiegłość, chciwość, zdrada, kłamstwo
Tylko błagam-nie dotykaj
Starzec
Niech żyje na razie
Na zawsze, na zawsze…
Jeśli jesteśmy przeznaczeni do rozpuszczenia się kiedyś w strumieniu morskim
Jeśli prawda — na tej kuli żyjemy tylko raz
Niech Lao dzi odpoczywa na sądzie ostatecznym, niech Mojżesz milczy
Daj słowo Ahabowi, ostatnie słowo w obronie ludzi
I podczas gdy na falach taniec JIGU we mgle szalony Pecod
I dopóki wiatr śmierci na rejach jego żagle nie rozerwą
Moby Dick będzie płynąć przecinając falę śnieżnobiałym garbem
Zabierając nas dalej na południe jak lśniący bóg Apollo
Moby Dick, Moby Dick, Moby Dick…