Александр Маршал — Волчонок tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Волчонок", wykonawca: Александр Маршал.
Tekst piosenki
На курганах из солнца костры,
Там, в степях, где свобода всегда долгожданная
Среди стаи матёрых волков
Где нет слов, человеческих слов
Рос мальчонка, и жизнь там была очень странная
Стая сном и охотой жила
И мальчишку всегда берегла,
Был он просто волчонок для них, только слабенький
Молоко у волчицы сосал,
И забавно, так странно играл,
Очень умный, смышлёный такой, хоть и маленький
Вот однажды, где солнце встаёт,
Появился большой вертолёт,
И, как птица, над стаей повис, серо-чёрная,
А вокруг — непроглядная степь,
В дальний лес ещё можно успеть,
Стая молча рванула к нему, обречённая
Солнце в песок, или в зенит,
В полдень жара — зверь,
Ведь человек плохо бежит,
Волк добегает быстрей
В тишине автомат затрещал,
— кто-то дико кричал,
Стали падать один за другим волки серые,
Волки быстро бежать не могли —
Человека спасали они,
И, стараясь, толкали его, озверелые
У волков ведь не как у людей —
В одиночку спасаться не смей,
И мальчонку они одного не оставили
Умирали от огненных ран,
А заря опалила курган,
Алой кровью омыла песок, чуть разбавила
В лес из стаи никто не успел,
Вертолёт чёрной птицею сел,
Над убитой волчицею выл мальчик маленький
Если б вырос он вместе с людьми,
То заплакал, как плачут они,
И клубилась над ним и зарёй серой тучей пыль
Tłumaczenie tekstu piosenki
Na kopcach słońca ogniska,
Tam, na stepach, gdzie wolność jest zawsze długo oczekiwana
Wśród stada zmasakrowanych wilków
Gdzie nie ma słów, ludzkich słów
Dorastał chłopiec, a życie tam było bardzo dziwne
Stado snu i polowań żyło
I zawsze dbałam o chłopca.,
Był dla nich tylko wilkiem, tylko słabym
Mleko u wilczycy dupy,
I zabawne, tak dziwnie grał,
Bardzo inteligentny, inteligentny, choć mały
Pewnego dnia, gdzie słońce wschodzi,
Pojawił się duży helikopter,
I, jak ptak, nad stadem wisiał, szaro-czarny,
A wokół-nieprzewidywalny step,
W odległym lesie wciąż możesz mieć czas,
Stado w milczeniu podbiegło do niego, skazane na zagładę
Słońce w piasku, lub w Zenit,
W południe upał jest bestią,
W końcu człowiek źle biegnie,
Wilk biegnie szybciej
W ciszy automat uderzył,
- ktoś krzyczał.,
Zaczęły spadać jeden po drugim wilki szare,
Wilki nie mogły szybko uciec —
Uratowali człowieka.,
I, próbując, popychali go, wściekli
Wilki nie są jak ludzie. —
Sam nie waż się uciec,
Nie zostawili chłopca samego.
Umierali od ran ognistych.,
A świt spalił kopiec,
Szkarłatna krew umyła piasek, lekko rozcieńczona
Do lasu ze stada nikt nie zdążył,
Helikopter czarny ptak usiadł,
Nad zabitą wilczycą Wył mały chłopiec
Gdyby dorastał z ludźmi.,
Wtedy płakał, jak płaczą,
I skulony nad nim i świt szary pył Chmura