Александр Новиков — Фаэтон tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Фаэтон", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
Вот здесь, на этой шумной площади
В давно ушедшие года
Ругались пьяные извозчики,
И улыбались господа.
Кивая гривами облезлыми,
Мелькая крупами коней,
Как докатились вы, болезные,
До современных «жигулей»?
Вас смяла жизнь неумолимая,
Жестокий, бешеный прогресс.
Кому дорога ваша длинная
Пришлась как раз наперерез?
И с облучками антикварными
Вы оказались невпопад —
Ни одиночными, ни парными
На километрах автострад.
Колеса хрупкие со спицами —
Да не боялись мостовых.
Не знали: радоваться, злиться ли На жесты глупых постовых.
И в гонках, вам совсем не свойственных,
И даже в поисках гроша,
Всегда хранили вы спокойствие
И чинный шаг. И чинный шаг.
Вы золочеными каретами
Доступны были не для всех.
Не украшали вас портретами —
Тогда еще считалось — грех.
И лошадиною упряжкою,
Себе поблажки не прося,
Тащили ношу вашу тяжкую
На подогнувшихся осях.
Вы боевыми колесницами
Кому-то виделись во сне,
И люди с царственными лицами
Вас погоняли на войне.
Вы пролетали тройкой свадебной,
Кому-то счастье подарив,
Хрипели вы с невестой краденой,
Узду до боли закусив.
Менялись вы. Менялись всадники.
Сменился камень на бетон.
И нынче в будни или в праздники
Уже не встретишь фаэтон.
Сбылось великое пророчество:
Вас грубо вытеснил мотор.
И всем теперь до боли хочется
Скакать на нем во весь опор.
Как просто стать музейной редкостью,
Однажды выбившись из сил.
И удивлять столетней ветхостью
За пять копеек — гран мерси!
И что в музеях вы наплачете
Под взгляд зевающих повес?
Вы через сотню лет проскачете,
А «мерседес» уйдет под пресс.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Tutaj, na tym hałaśliwym placu.
W minionych latach
Kłócili się pijani woźnicy,
I uśmiechali się panowie.
Kiwając grzywami oblazłymi,
Błysk zbóż koni,
Jak to się stało, że jesteś chory,
Przed nowoczesnymi "żygulcami"?
Jesteś zmiażdżony przez życie bezlitosne,
Okrutny, szalony postęp.
Komu Twoja droga jest długa
Co się stało?
I z antykami napromieniowania
/ Align = "left" / —
Gra pojedyncza
Kilometry autostrad.
Koła kruche ze szprychami —
Tak, nie baliśmy się chodników.
Nie wiedzieli: cieszyć się, czy złościć się na gesty głupich strażników.
A w wyścigach, nie są charakterystyczne,
I nawet w poszukiwaniu grosza,
Zawsze byłeś spokojny.
I dobry krok. I dobry krok.
Jesteście złoconymi powozami
Nie były dostępne dla wszystkich.
Nie udekorowali Cię portretami —
Wtedy jeszcze uważano-grzech.
I zaprzęgiem końskim,
Nie proś o odpust.,
/ Align = "left" /
Na wygiętych osiach.
Jesteś rydwany bojowe
Ktoś widział we śnie,
I ludzie o królewskich twarzach
Byłeś ścigany na wojnie.
Leciałaś trzy razy na weselu.,
Ktoś daje szczęście,
Ty i narzeczona kradziona świszczeliście,
/ Align = "left" /
Zmieniłeś się. Zmieniali się jeźdźcy.
Zmieniono kamień na beton.
A teraz w dni powszednie lub w święta
Nigdy nie spotkasz Phaetona.
Wielkie proroctwo się spełniło:
Zostałeś brutalnie wyparty przez silnik.
I wszyscy teraz chcą bólu
Jeździć na nim w pełnym zakresie.
Jak łatwo stać się rzadkością muzealną,
Pewnego dnia straciłem przytomność.
I zadziwiać stuletnią ruiną
Za pięć groszy — Gran Mercy!
I że w muzeach będziesz płakać
Pod okiem ziewających powiesi?
Za sto lat przeskoczysz,
Mercedes pójdzie do prasy.