Александр Новиков — Монета tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Монета", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
Брошу, брошу я монету —
Вдруг да выпадет «орел», —
Полетаю с ним по свету,
Где ногами не добрел.
Полетаю, полетаю,
Ворочуся из степей
И, конечно, напугаю
Ваших белых голубей.
Белых-белых, слава богу,
Что никто не изловил,
Что живут через дорогу
От любви.
Если выпадет мне «решка» —
Я не стану вешать нос.
Сяду я в тюрьму, конечно —
Понарошку, не всерьез.
Поворчу и поругаю —
Мол, судьбина — хоть убей!
И, конечно, напугаю
Ваших белых голубей.
Припеи:
Белых-белых, слава богу,
Что никто не изловил,
Что живут через дорогу
От любви.
Брошу, брошу я монету,
Будто по ветру перо.
Ну, а вдруг монета эта
Да и встанет на ребро?
Значит, будет жизнь другая,
Без полетов и скорбей,
Значит, я не наспугаю
Даже Ваших белых голубей.
Белых-белых, слава богу,
Что никто не изловил,
Что живут через дорогу
От любви.
Я вчера монету бросил
Из открытого окна
И заждался на вопросе:
Чем вернется мне она?
Из небес она мигает:
Мол, терпения испей.
И летает, и пугает
Ваших белых голубей.
Белых-белых, слава богу,
Что никто не изловил,
Что живут через дорогу
От любви.
Белых-белых, слава богу,
Что никто не изловил,
Что живут через дорогу
От любви.
Что живут через дорогу
От любви.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Rzucę, rzucę monetą —
/ Align = "left" / », —
/ Align = "left" / ,
Gdzie nie jest dobry.
/ Align = "left" / ,
Vorochusya ze stepów
I oczywiście przestraszę.
Twoich białych gołębi.
Biali-biali, dzięki Bogu,
Że nikt nie złapał,
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.
/ Align = "left" / » —
Nie będę się wtrącał.
Oczywiście pójdę do więzienia. —
Udawaj, że nie.
Przeklinam i przeklinam. —
Jak, Los-przynajmniej zabić!
I oczywiście przestraszę.
Twoich białych gołębi.
Przypisy:
Biali-biali, dzięki Bogu,
Że nikt nie złapał,
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.
Rzucę, rzucę monetą,
Jak piórko na wietrze.
Cóż, może ta moneta
I stanie na krawędzi?
Więc będzie inne życie.,
Bez latania i smutku,
Więc nie przestraszę się.
Nawet twoje białe gołębie.
Biali-biali, dzięki Bogu,
Że nikt nie złapał,
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.
Wczoraj rzuciłem monetą.
Z otwartego okna
I czekałem na pytanie:
Jak ona mi wróci?
Z nieba ona miga:
Jak, cierpliwości pić.
I lata, i przeraża
Twoich białych gołębi.
Biali-biali, dzięki Bogu,
Że nikt nie złapał,
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.
Biali-biali, dzięki Bogu,
Że nikt nie złapał,
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.
Co żyją po drugiej stronie ulicy
Z miłości.