Александр Новиков — Освободился tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Освободился", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
«Хватит сидеть в тюрьме, выходи!» —
Проговорил мне начальник так ласково, —
Джина, и то, отпустил Алладин,
А что не вернешься в бутыль — верю на слово.
И вот он, шумит, вокзал, вот вагон,
Только окошечки не зарешечены.
Только садиться не надо бегом,
А проводница годится мне в дочери.
Освободился, освободился —
Воля упала с неба в суму.
Словно влюбился, снова влюбился.
Только в кого, не пойму.
Вот этот город. А ты кто такой?
Как вороные сюда тебя вынесли?
Можешь деревья трогать рукой —
Их не узнаешь, они уже выросли.
А за деревьями дом. А в нем она.
На пианино бренчит, и — небеса в душе.
Может, засветятся окна с темна,
Может, одна и все так же не замужем.
Освободился, освободился —
Воля упала с неба в суму.
Словно влюбился, снова влюбился.
Только в кого, не пойму.
Пару шагов во двор — вот и дружки.
Истосковались, поди, а толку ли?
Ни рылом, ни нюхом — тюремной тоски,
А разрисованы все наколками.
Каждый второй поседел, постарел,
А остальные толстеют от лени.
И хоть никто из них не сидел,
Ботают лучше меня, да по фене.
Освободился, освободился —
Воля упала с неба в суму.
Словно влюбился, снова влюбился.
Только в кого, не пойму.
Значит, ударим в лады — в них ведь бьют.
И все заискрится бокалами пенными.
И спляшут они, и подпоют
С голыми, голыми, голыми стенами.
А напоследок еще вина —
Озеленить на душе проталины.
И позвонить. А трубку возьмет она.
И скажет в сердцах: «Не туда попали вы».
Освободился, освободился —
Воля упала с неба в суму.
Словно влюбился, снова влюбился.
Только в кого, не пойму.
Tłumaczenie tekstu piosenki
"Przestań siedzieć w więzieniu, wyjdź!» —
Szef powiedział mi tak czule, —
Gina, i to, puścił Aladdin,
I że nie wrócisz do butelki — Wierzę na słowo.
I oto on, hałas, Dworzec, oto wagon,
Tylko okna nie są zasłonięte.
Tylko nie siadaj w biegu,
A przewodniczka mogłaby być moją córką.
Uwolniony, uwolniony —
Wola spadła z nieba do sumy.
Jakbym się zakochał, znów się zakochał.
Nie rozumiem.
To miasto. Kim jesteś?
Jak wrony cię tu zabrały?
Możesz dotykać drzew ręką. —
Nie poznasz ich, są już dorosłe.
A za drzewami Dom. A w nim ona.
Pianino bije, a niebo jest pod prysznicem.
Może zapali się okno z ciemną,
Może sama i wciąż niezamężna.
Uwolniony, uwolniony —
Wola spadła z nieba do sumy.
Jakbym się zakochał, znów się zakochał.
Nie rozumiem.
Kilka kroków na podwórko - oto kumple.
/ Align= "left" /
Bez pyska, bez węchu - więziennej tęsknoty,
I pomalowane wszystkie tatuaże.
Co drugi szary, Stary,
A reszta przytyje z lenistwa.
I chociaż żaden z nich nie siedział,
Są lepsi ode mnie, ale z suszarką do włosów.
Uwolniony, uwolniony —
Wola spadła z nieba do sumy.
Jakbym się zakochał, znów się zakochał.
Nie rozumiem.
Więc uderzmy w nie, bo są bici.
I wszystko będzie się świecić piankowymi kieliszkami.
I splyashut, i śpiewać
Z gołymi, gołymi, gołymi ścianami.
A na koniec jeszcze wina —
Aby zagospodarować duszę protaliny.
I zadzwonić. Ona odbierze.
I powie w swoich sercach:"wy się Pomyliliście!"
Uwolniony, uwolniony —
Wola spadła z nieba do sumy.
Jakbym się zakochał, znów się zakochał.
Nie rozumiem.