Александр Новиков — Рожи tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Рожи", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
В самом шумном кабаке.
И какой-то фраер с бантом,
С толстой денежкой в руке,
Нам сказал, что мы не гожи,
Не оркестр мы, а сброд.
Я ему ударил в рожу,
И мне спаяли сроку год.
Я сидел, как демон в клетке,
Молодой и полный сил.
И дни, как капли из пипетки,
Я давил, давил, давил.
И мечтал, когда опять я Заявлюсь к себе в кабак
В виде крестного распятья.
Только вышло все не так.
Все же лагерь, он есть — лагерь.
Объяснять мне не с руки,
Что не все в нем — бедолаги,
Что не все в нем — мужики.
Активисты есть в нем тоже.
И был один такой сексот.
Я ему ударил в рожу,
И мне еще впаяли год.
Был еще менток-начальник —
Нет ни слуха, ни ума.
Он сказал: «Что год не чалить?
Год — курорт, а не тюрьма!»
Он сказал, что чем-то схожий
Я для общества с прыщом.
А я ему ударил в рожу,
И мне добавили еще.
И вот сижу, как демон в клетке,
Табаком себя травлю,
И дни, как капли из пипетки,
Я давлю, давлю, давлю…
И мечтаю, что я в раже
В кабаке глотну фужер.
Ну, когда, когда, когда же Рожи кончатся уже?
Ну, когда, когда, когда же Рожи кончатся уже?
Ну, когда, когда, когда же Рожи кончатся уже?
Tłumaczenie tekstu piosenki
W najgłośniejszej knajpie.
I jakiś fraer z kokardą,
Z grubą gotówką w ręku,
Powiedział nam, że nie jesteśmy Godami,
My nie jesteśmy orkiestrą, tylko szumowiną.
Uderzyłem go w twarz.,
A ja byłem lutowany przez rok.
Siedziałem jak demon w klatce.,
Młody i pełen sił.
A dni są jak krople z pipety,
Naciskałem, naciskałem, naciskałem.
I marzyłem o tym, kiedy znów pojawię się w mojej knajpie
W formie krucyfiksu.
Nie wyszło tak.
Jednak obóz, jest-obóz.
Nie wyjaśniać mi z ręki,
Że nie wszyscy w nim są biedni,
Że nie wszyscy w nim są facetami.
Działacze są w nim też.
I był jeden taki seks.
Uderzyłem go w twarz.,
I jeszcze przez rok.
Był jeszcze mentok-szef —
Nie ma słuchu ani umysłu.
On powiedział: "co roku nie Chali?
Rok to kurort, nie więzienie!»
Powiedział, że coś podobnego.
Jestem dla społeczeństwa z pryszczem.
A ja walnąłem go w twarz.,
Dodali mi więcej.
A teraz siedzę jak demon w klatce,
Tytoń się nękam,
A dni są jak krople z pipety,
Naciskam, naciskam, naciskam…
I marzę, że jestem w raju
W knajpie napiję się kieliszka.
Cóż, kiedy, kiedy, kiedy skończy się miny?
Cóż, kiedy, kiedy, kiedy skończy się miny?
Cóż, kiedy, kiedy, kiedy skończy się miny?