Александр Новиков — Три дня tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Три дня", wykonawca: Александр Новиков.
Tekst piosenki
Простимся, и покатят из легкой грусти дни,
Они, как мы с тобой, всем сердцем там,
Где были золотыми вчерашние они,
Где пальмовый шалман в окно хлестал.
Осенний лист летит, и я Лечу туда, где с ней, где с ней
Три самых лучших дня, три дня
Короче всех и всех длинней.
Осенний лист — мое крыло,
И солнце в лужах — мой огонь,
Но ветер, как назло, назло
Несет меня к другой.
И было так не жалко рвать душу на клочки
И самый сладкий нерв крутить-тянуть,
Где молния из неба бьет током от руки,
С которой на песке, зажав, уснуть.
Осенний лист летит, и я Лечу туда, где с ней, где с ней
Три самых лучших дня, три дня
Короче всех и всех длинней.
Осенний лист — мое крыло,
И солнце в лужах — мой огонь,
Но ветер, как назло, назло
Несет меня к другой.
А птице белой-белой не знать и не смекнуть,
Не раскричать про то любой волне,
Как девочка в парео слетала мне на грудь,
И, крылья распустив, клевала губы мне.
Осенний лист летит, и я Лечу туда, где с ней, где с ней
Три самых лучших дня, три дня
Короче всех и всех длинней.
Осенний лист — мое крыло,
И солнце в лужах — мой огонь,
Но ветер, как назло, назло
Несет меня к другой. К другой.
К другой. К другой.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Pożegnamy się, i przetoczą się z lekkiego smutku dni,
Oni, jak ty i ja, są tam z całego serca,
/ Align = "left" / ,
Gdzie palmowy shalman tryskał przez okno.
Jesienny liść leci i lecę tam, gdzie z nią, gdzie z nią
Trzy najlepsze dni, trzy dni
Krótszy od wszystkich i wszystkich dłuższych.
Jesienny liść — moje skrzydło,
I słońce w kałużach — mój ogień,
Ale wiatr, na szczęście, na złość
Prowadzi mnie do innej.
I nie było tak żałosne, aby rozerwać duszę na strzępy
I najsłodszy nerw skręcać-ciągnąć,
Gdzie błyskawica z nieba uderza prądem z ręki,
Z którym na piasku, ściskając, spać.
Jesienny liść leci i lecę tam, gdzie z nią, gdzie z nią
Trzy najlepsze dni, trzy dni
Krótszy od wszystkich i wszystkich dłuższych.
Jesienny liść — moje skrzydło,
I słońce w kałużach — mój ogień,
Ale wiatr, na szczęście, na złość
Prowadzi mnie do innej.
A ptak biały-biały nie wie i nie rozumie,
Nie krzyczeć o każdej fali,
Jak dziewczyna w pareo przeleciała mi na piersi,
I, skrzydła rozpuścił, dziobał usta do mnie.
Jesienny liść leci i lecę tam, gdzie z nią, gdzie z nią
Trzy najlepsze dni, trzy dni
Krótszy od wszystkich i wszystkich dłuższych.
Jesienny liść — moje skrzydło,
I słońce w kałużach — mój ogień,
Ale wiatr, na szczęście, na złość
Prowadzi mnie do innej. Do drugiej.
Do drugiej. Do drugiej.