Александр Розенбаум — Серафимыч tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Серафимыч", wykonawca: Александр Розенбаум.

Tekst piosenki

На перрон, полный семечек, подавали состав,
Алкаши-шикеревичи занимали места.
Молодые, красивые лезли мы в эшелон.
Николай Серафимович, твой был первый вагон.
Рвали струны безжалостно не за тыщи — за грош,
За спасибо-пожалуйста — да их в стакан не нальёшь.
Белой ночью, чуть кремовой, «Парус» плыл по реке.
Николай Хризантемович расцветал в кабаке.
Жемчугами ты сыпал, касаясь рукой струн серебряных,
И «карась» золотой всё клевал и клевал до утра.
«Три семёрки» разлив по стаканам на невском поребрике,
Закрывали мы счёт, добавляя ещё по сто грамм.
В тихой роще осиновой, пот стирая с лица,
Николай Хиросимович разрывал нам сердца.
Не дремотный трамвая сыч — три копейки билет,
Николай Нидвораевич, ты был в масть нам и в цвет.
На сегодняшних «вёслах» артисты лабают известные,
Но до «пара» такого никто из крутых не дорос.
Где-то там позади лихо катит дрезина с маэстрами,
Безуспешно пытаясь догнать твой, Резан, паровоз.
В небо с криком отчаянным птичья стая ушла.
Не хватало печали нам… Коля, что за дела?!
Плач свечей парафиновых, загрустил Ленинград…
Николай Серафимович, до свидания, брат.
Угорают банкиры, по киру целуясь с клиентами,
И братва за слова отвечает, как в лучшие дни.
Все равны — что в парных, что в пивных — пред магнитными лентами,
На которых твоя, Серафимыч, гитара звенит.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Na peronie pełnym nasion podawano kompozycję,
Miejsca w klasyfikacji generalnej
Młodzi, piękni wspięliśmy się na pokład.
Mikołaj Serafimowicz, Twój był pierwszym wagonem.
Zerwali struny bezlitośnie nie za tysiąc — za grosz,
Za dziękuję-proszę - nie można ich wlewać do szklanki.
Biała noc, lekko kremowa, "żagiel" płynął po rzece.
Nikołaj Chryzantemowicz zakwitł w tawernie.
/ Align = "left" / ,
I" karaś " złoty wszystko dziobał i dziobał do rana.
"Trzy siódemki" rozlewanie się po szklankach na Newskim porebriku,
Zamknęliśmy konto, dodając kolejne sto gramów.
W cichym gaju osiki, pot mycia z twarzy,
Nikołaj Hiroszimowicz łamał nam serca.
Nie drzemka tramwaj sich-trzy grosze bilet,
Nikołaj Nidvoraevich, byłeś w naszym kolorze i w Kolorze.
Na dzisiejszym "wiosła" artyści labayut znanych,
Ale nikt z tych fajnych nie dorósł do" pary".
Gdzieś tam słynie drezyna z maestrami,
Bezskutecznie próbując dogonić Twój, Rezan, parowóz.
W niebo z okrzykiem rozpaczliwej stado ptaków zniknęło.
Co się dzieje?!
Płacz świec parafinowych, smutny Leningrad…
Mikołaj Serafimowicz, Żegnaj, bracie.
Palą bankierzy, przez Kirę całując się z klientami,
A bratva odpowiada za słowa, jak za najlepsze dni.
Wszystkie są równe - co w parze, co w piwie-przed taśmami magnetycznymi,
Na których Twoja, Serafimycz, gitara dzwoni.