Александр Звинцов — Перрон tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Перрон", wykonawca: Александр Звинцов.

Tekst piosenki

Так врезался в память мою
Своею судьбою заброшенный
Я мёрзну и молча курю.
Вот поезд отходит — не верится
Туда, где давно уже ждут
И облака пара вслед стелется
Меня ж в спецприёмник ведут.
Дежурный по смене таможенной
Вопросы давай задавать
Сто раз из пустого в порожнее
Мол, жаль, что пришлось задержать.
Законы сегодня здесь новые
Границы туда и сюда
Эх, ксива моя не фартовая,
Дорога — и снова беда.
Занесла же судьба беспокойная
В непредвиденную канитель
И преследует всюду невольная
Заколдованная параллель.
А мороз всё крепчал так уверенно
Прогоняя всех с улицы прочь
В незнакомом краю я потерянный
В неудачную зимнюю ночь.
И вот я в нетопленной камере
С железной решёткой в дверях
Добро, что я ехал затаренный
Хоть сидор с харчами в руках.
Хотя видно так уж положено
Закрыли за мною замок,
А я ухмыльнулся: «Ну что же вы Не ринусь же я наутёк».
А позже парнягу замёрзшего
Закинули в тот же бардак
Сказал мне, что Лёхой зовут его
Он с севера, Ленский босяк.
Одет Лёха был по-весеннему
Без денег, голодный и злой
И может надежда последняя
Ему улыбнулась со мной.
Иной бы свинтил по возможности
Едва ли сведёт в жизни Бог
Чужие кому нужны сложности,
Но я Лёху бросить не смог
И пусть там всё это забудется
И снова бегут поезда
И смены таможенников прудятся,
А путь не тревожит беда.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Tak rozbił się w mojej pamięci
/ Align = "left" /
Zamarzam i palę w milczeniu.
Nie mogę uwierzyć, że pociąg odjeżdża.
Tam, gdzie od dawna czekają
I chmury pary podążają za pełzaniem
Zabierają mnie na specjalne spotkanie.
Dyżurny na zmianę celną
Zadawajmy pytania.
Sto razy z pustego do pustego
Jak, szkoda, że musiałem go zatrzymać.
Prawa są dziś nowe
Granice
Ech, moja Ksywka nie jest fartowa,
Droga-i znowu kłopot.
/ Align = "left" /
/ Align = "left" /
I prześladuje wszędzie nieświadomie
Zaczarowana paralela.
A mróz stał się tak pewny siebie
/ Align = "left" /
W nieznanym kraju jestem zagubiony
W niefortunną zimową noc.
I oto jestem w niewoli.
Z żelazną kratą w drzwiach
Dobrze, że jechałem zatarowany
Chociaż Sidor ma żarcie w ręku.
Chociaż widać, że tak powinno być
Zamknęli za mną zamek.,
A ja uśmiechnąłem się: "cóż, nie rzucam się na ziemię".
A później zamarzniętemu facetowi.
Wrzucili do tego samego bałaganu
/ Align = "left" /
Pochodzi z północy.
Lech był ubrany na wiosnę
Bez pieniędzy, głodny i zły
I może ostatnia nadzieja
Uśmiechnęła się do niego ze mną.
Inny by się wkręcił, jeśli to możliwe
Bóg prawie nie umniejsza życia
Obcy, którzy potrzebują trudności,
Ale nie mogłem rzucić Lecha
I niech to wszystko zapomni
I znowu biegną pociągi
I zmiany celników staw,
A ścieżka nie przeszkadza kłopocie.