Алёна Апина — Женатый tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Женатый", wykonawca: Алёна Апина.
Tekst piosenki
Он мне с работы, как обычно, позвонит, свиданья назначая.
Всегда такой интеллигентный вид, хоть мелкий, но начальник.
Вино дешёвое, коробочка конфет и в целлофане розы.
И уходя, шепнёт на ушко мне, что это всё серьёзно.
Что велика его любовь, размер такой: ни края, ни границы…
А он женатый и похоже, что с женой, не хочет разводиться.
И на какой такой крючок так просто я попалась.
Меня целует он, целует он взасос, и водит за нос.
С женою ходит, между прочем, он всегда в кино и в рестораны.
А я гуляю с ним туда-сюда, от двери до дивана.
Чтоб на глаза нам никому не попадать, встречаемся мы дома.
А что о жизни мне моей сказать подружкам и знакомым?
Что жду, как дурочка его, который год — не есться мне, не спиться.
А он женатый и похоже, что с женой, не хочет разводиться.
И на какой такой крючок так просто я попалась.
Меня целует он, целует он, целует он и водит за нос.
Жизнь постепенно превратилась в анекдот старинный, бородатый.
Он в эту пятницу опять ко мне придёт, слегка поддатый.
Слезою обольёт мой плюшевый диван, издёргает все нервы.
Меня богиней станет называть, жену — мегерой.
Твердит: на острове пустом вдвоём со мной мечтает очутиться,
А сам женатый и похоже, что с женой, не хочет разводиться.
И на какой такой, такой, такой крючок, так просто я попалась.
Меня целует он, целует он взасос, какая гадость!
Tłumaczenie tekstu piosenki
Zadzwoni do mnie z pracy, jak zwykle, umawiając się na randkę.
Zawsze taki inteligentny wygląd, choć mały, ale szef.
Tanie wino, pudełko cukierków i róże w celofanie.
I odchodząc, szepcze mi do ucha, że to poważna sprawa.
Co wielka jest jego miłość, rozmiar jest taki: nie ma krawędzi, nie ma granicy…
Jest żonaty i wygląda na to, że nie chce się rozwodzić.
I co za haczyk tak łatwo mnie przyłapał.
On mnie całuje, on mnie całuje, on mnie obciąga, a on prowadzi mnie za nos.
Z żoną chodzi, między innymi, zawsze do kina i restauracji.
A ja chodzę z nim tam iz powrotem, od drzwi do kanapy.
Żeby nikt nas nie widział, spotykamy się w domu.
A co o życiu mam powiedzieć moim przyjaciołom i przyjaciołom?
Co czekam, jak głupiec, który rok-nie jeść mnie, nie spać.
Jest żonaty i wygląda na to, że nie chce się rozwodzić.
I co za haczyk tak łatwo mnie przyłapał.
On mnie całuje, on mnie całuje, on mnie całuje, on mnie całuje, on mnie całuje.
Życie stopniowo przerodziło się w anegdotę starego, brodatego.
W ten piątek znowu do mnie przyjdzie.
Moja pluszowa kanapa będzie płakać łzami, drży wszystkie nerwy.
Będę nazywana boginią, a moja żona raszpla.
Mówi: na wyspie pustej razem ze mną marzy o znalezieniu się,
A sam jest żonaty i wygląda na to, że jego żona nie chce się rozwodzić.
I co to jest, taki, taki haczyk, tak po prostu wpadłam.
On mnie całuje, on mnie całuje, to obrzydliwe!