Anacondaz — Грязные мысли tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Грязные мысли", wykonawca: Anacondaz.
Tekst piosenki
Подводная лодка ныряет в морскую пучину,
Одна за одной в тоннель заезжают машины.
Перфоратором стучит в мою стену сосед,
Матросы тащат торпеду в торпедный отсек.
Вулкан извергает облако пепла и серы,
Ракетоноситель пронзает слои атмосферы.
Бутылка шампанского сжатая в сильных руках,
Обильно брызгая пеной, наполняет бокал.
Весна. Трактор вспахивает поле.
Папа кладет банан на журнальный столик.
Пожарник, переполненный необузданной прыти
Чуть что, сразу хватается за огнетушитель.
В Нью-Йорке боинг врезается в многоэтажку
В Новосибе роторный бур долбит скважину.
Из окна монастыря румяная монашка,
Смущенно косится на Останкинскую Башню.
Грех. Займись самобичеванием.
У тебя проблемы, парень.
Грех. Держи себя в руках.
Думай о потомках, а не о наследниках.
Первая птица юрко влетает в скворечник,
Вторая птица следом влетает в скворечник.
Потом еще птиц стая влетает в скворечник,
Весна. Это может продолжаться бесконечно.
Нефть прямо из земли вверх фонтаном бьет,
Рыцарь на турнире жестко преломил копье.
Журналист собирается взять интервью,
Всех уже обошел, но ему не дают.
Соседка часто примеряет собачий ошейник,
В метро опять укачало от монотонных движений.
Подруги что-то ищут и никак не найдут,
Кажется им нужен длинный черный пульт.
Знаешь, мой просторный вагон
В тесное депо едва ли войдет целиком.
Ну погоди чуть-чуть, пройдет буквально час и
В то же депо залезут два паровоза сразу.
Грех. Займись самобичеванием.
У тебя проблемы, парень.
Грех. Держи себя в руках.
Думай о потомках, а не о наследниках.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Łódź podwodna nurkuje w głębi morza,
Jeden po drugim w tunelu wjeżdżają samochody.
Puncher wali w moją ścianę sąsiad,
Marynarze zaciągają torpedę do komory torpedowej.
Wulkan wypluwa chmurę popiołu i siarki,
Rakieta przebija warstwy atmosfery.
Butelka szampana skompresowana w mocnych rękach,
Obficie rozpryskując pianę, napełnia szklankę.
Wiosna. Ciągnik orki pole.
Tata kładzie banana na stoliku do kawy.
Strażak przepełniony nieokiełznaną skocznią
Trochę, od razu łapie gaśnicę.
W Nowym Jorku Boeing rozbija się na wieżowcu
W Nowosybiu wiertło obrotowe wydrąża studnię.
Z okna klasztoru rumiana mniszka,
Wstydliwie mruży na wieżę Ostankino.
Grzech. Zajmij się samobiczowaniem.
Masz kłopoty.
Grzech. Opanuj się.
Myśl o potomkach, nie o spadkobiercach.
Pierwszy ptak leci do ptaszarni,
Drugi ptak leci do ptaszarni.
Potem jeszcze stado ptaków leci do ptaszarni,
Wiosna. To może trwać w nieskończoność.
Olej prosto z ziemi do fontanny bije,
Rycerz w turnieju Ostro złamał włócznię.
Dziennikarz zamierza przeprowadzić wywiad,
Wszystkich już ominąłem, ale mu nie dają.
Sąsiad często próbuje na obroże dla psów,
W metrze znowu choroba lokomocyjna spowodowana monotonnymi ruchami.
Dziewczyny szukają czegoś i nie znajdą,
Wygląda na to, że potrzebują długiego, czarnego pilota.
Wiesz, mój przestronny wagon.
W ciasnej zajezdni prawie nie wejdzie w całości.
Cóż, poczekaj chwilę, to zajmie tylko godzinę i
W tym samym zajezdni wejdą dwa Parowozy naraz.
Grzech. Zajmij się samobiczowaniem.
Masz kłopoty.
Grzech. Opanuj się.
Myśl o potomkach, nie o spadkobiercach.