Анатолий Полотно — Степь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Степь", wykonawca: Анатолий Полотно.
Tekst piosenki
Тому, кто с нуждою не цапался,
Как знать, что виною всему.
Она же сама держит до конца
За глотку. За что, не пойму…
Уж вечер, вот-вот сядет солнышко,
Теплынь, дай посплю-ка часок,
Летит далеко в степь, по волнышкам
С реки пароходный гудок.
Спит раздольная волжская степь,
Говорливая стихла полынь.
До утра будут звезды глядеть,
И цикады скрипеть на теплынь.
А над Волгой поднялся туман,
Подмигнул пароходу маяк.
Поворот не проспи, капитан,
Тут на отмель наскочишь, верняк.
С прохладной водицею кадочка
В просторных и ладных сенях.
Жена как-то смотрит загадочно,
С улыбкой в глазах на меня.
Торопится вечер на улице,
Зорянка запела в саду.
Когда же мы и нацелуемся,
С утра за водою пойду.
Спит раздольная волжская степь,
Говорливая стихла полынь.
До утра будут звезды глядеть,
И цикады скрипеть на теплынь.
А над Волгой поднялся туман,
Подмигнул пароходу маяк.
Поворот не проспи, капитан,
Тут на отмель наскочишь, верняк.
«Чего ты, братишка, толкаешься?»
«Да шмон идет, быстро вставай!
На грубость зачем нарываешься?
Обутки свои надевай».
Ну крепко заснул, это надо же,
Начальник орет громко: «Встать!»
А мне до того сладко на душе,
Шмонайте, вам сны не отнять.
Спит раздольная волжская степь,
Говорливая стихла полынь.
До утра будут звезды глядеть,
И цикады скрипеть на теплынь.
А над Волгой поднялся туман,
Подмигнул пароходу маяк.
Поворот не проспи, капитан,
Тут на отмель наскочишь, верняк.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Dla kogoś, kto nie jest w potrzebie,
Skąd mam wiedzieć, że wszystko winię?
Ona sama trzyma do końca
Za gardło. Za co, nie rozumiem.…
Już wieczór, słońce zaraz usiądzie,
Ciepło, pozwól mi się przespać.,
Leci daleko na Step, na falach
Z rzeki parowiec.
# Patrz step wołżański,
Gadający piołun ucichł.
Do rana gwiazdy będą patrzeć,
I cykady piszczą na ciepłynie.
A nad Wołgą podniosła się mgła,
Mrugnął do parowca Latarnia morska.
Nie zasypiaj, kapitanie.,
Na pewno wpadniesz na mieliznę.
Z zimną wodą cadochka
W przestronnych i ładnych sieniach.
Żona jakoś wygląda tajemniczo,
Z uśmiechem w moich oczach.
Pospiesz się wieczorem na ulicy,
Zoryanka śpiewała w ogrodzie.
Kiedy będziemy celować?,
Rano pójdę po wodę.
# Patrz step wołżański,
Gadający piołun ucichł.
Do rana gwiazdy będą patrzeć,
I cykady piszczą na ciepłynie.
A nad Wołgą podniosła się mgła,
Mrugnął do parowca Latarnia morska.
Nie zasypiaj, kapitanie.,
Na pewno wpadniesz na mieliznę.
"Co Ty, braciszku, pchasz?»
"Tak, Shmon nadchodzi, szybko wstań!
O co się tak wkurzasz?
Zakładaj swoje buty".
Zasnąłem.,
Szef krzyczy głośno: "Wstań!»
A ja do tego słodko w duszy,
Nie odbierajcie snów.
# Patrz step wołżański,
Gadający piołun ucichł.
Do rana gwiazdy będą patrzeć,
I cykady piszczą na ciepłynie.
A nad Wołgą podniosła się mgła,
Mrugnął do parowca Latarnia morska.
Nie zasypiaj, kapitanie.,
Na pewno wpadniesz na mieliznę.