Ange — Réveille-Toi ! tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Réveille-Toi !", wykonawca: Ange.

Tekst piosenki

Mille excuses si je suis en retard
Mais j’attendais que les enfants s’endorment;
Il a fallu raconter une histoire…
Quand le gardien a fait chanter la grille
De ton caveau nimbéde brouillard,
Alors je me suis avancésans bruit…
Mille excuses si je suis en retard
Mais les enfants t’ont revue sur l’album;
Ton cimetiere laisse une allure de square !
La vie s’allume d’une rivière de diamants
Quand ma pensée effeuille ton automne
Je suis venu me conduire en amant
Réveille-toi ! Réveille-toi !
Je veux que ce coït fasse que tu ressucites
Et qu’il suscite en toi des instants de velours !
Réveille-toi !
Je ne suis pas venu caresser une legende
Mais un être dont la seule beauté
Etoufferait l'éclair de l’orage, les épées du soleil !
Reveille-toi !
Je veux que mon envie dépoussière ton hymen
A grands coups de tendresse,
Qu’il oublie sur ta peau l’ombre de mes désirs…
Reveille-toi !
J’entame un long chorus de liquide vagabond
Sur ta chair a musique…
Non ! Non ! Non ! Je ne crois plus en ce coma éternel,
Tombé, comme un satyre,
Détenant le plaisir que tu avais de vivre…
Reveille-toi !
Ecarte tes paupières,
Je veux revoir tes pleurs me parler d’une joie
Que nous avons perdue…
Reveille-toi ! Reveille-toi ! REVEILLE-TOI !!!
Tu m’entends, dis?
Je te pénétre, te chavire, te respire, t’enfouis !!!
JE T’AIME !!! JE T’AIME !!! JE T’AIME !!!
Mille excuses si je suis en retard
Mais les enfants t’ont revue sur l’album;
Un feu follet vient brûler leur mémoire !
Quand le gardien a fait chanter la grille
De ton caveau nimbéde brouillard,
Alors je me suis avancésans bruit !
La vie s’allume d’une rivière de diamants
Quand ma pensée effeuille ton automne…
Je suis venu déborder ton divan !

Tłumaczenie tekstu piosenki

Przepraszam, jeśli się spóźnię.
Ale czekałem, aż dzieci zasną.;
Musiałem opowiedzieć historię…
Kiedy strażnik zaśpiewał kratę
Z Twojej jaskini nimbeda mgła,
Więc ruszyłem do przodu, hałas…
Przepraszam, jeśli się spóźnię.
Ale dzieci widziały cię w albumie.;
Twój cmentarz pozostawia nieprzyjemny widok !
Życie świeci diamentową rzeką
Kiedy moja myśl zabija twoją jesień
Przyszedłem zachowywać się jak kochanek.
Obudź się ! Obudź się !
Chcę, żebyś odzyskała przytomność.
I niech budzi w tobie aksamitne chwile !
Obudź się !
Nie przyszedłem pogłaskać legendy.
Ale istota, której jedyne piękno
I błyskawice, miecze słońca !
Obudź się !
Chcę, żeby moje pragnienie spryskało Twoją błonę dziewiczą.
- Zapytał ze zdziwieniem.,
Niech zapomni cienia moich pragnień na twojej skórze…
Obudź się !
Zaczynam długi chór wędrownego płynu
Na twoim ciele muzyka…
Nie ! Nie ! Nie ! Nie wierzę już w tę wieczną śpiączkę.,
Upadł jak satyr,
Mając przyjemność, której doświadczyłeś…
Obudź się !
Rozłóż powieki,
Chcę znów zobaczyć Twój płacz.
Co straciliśmy…
Obudź się ! Obudź się ! Obudź się !!!
Słyszysz mnie?
Przebijam Cię, przewracam, oddycham, grzebię Cię !!!
Kocham cię !!! Kocham cię !!! Kocham cię !!!
Przepraszam, jeśli się spóźnię.
Ale dzieci widziały cię w albumie.;
Ogień pali ich pamięć !
Kiedy strażnik zaśpiewał kratę
Z Twojej jaskini nimbeda mgła,
Więc ruszyłem naprzód !
Życie świeci diamentową rzeką
Kiedy moja myśl zabija twoją jesień…
Przyszedłem po twoją kanapę !