Anne Sylvestre — Un bateau mais demain tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Un bateau mais demain", wykonawca: Anne Sylvestre.
Tekst piosenki
Un bateau s’est cassé, Baptiste,
Nous n’irons plus sur les rochers
Les gens de la côte sont tristes
Ils ont le cœur tout arraché
Un bateau s’est cassé, il sombre
Bien sûr, ce n’est pas le premier
Mais avec lui s’approche l’ombre
Nous n’irons plus jamais pêcher
Un bateau s’est cassé, Gaëlle,
II vomit du noir assassin
II tue la mer et avec elle
Tout ce qui vivait dans son sein
II endeuille à jamais les plages
II désespère les marins
Empoisonne les coquillages
Et les oiseaux mourront demain
On me dira «Reste à ta place
Occupe-toi donc des enfants»
Avec quoi veut-on qu’on les fasse
Ces chansons de vagues et de vent?
Avec quoi veut-on qu’on les berce
Tous ces enfants désenchantés?
Quand je pense à ce qu’on leur laisse
Je n’ose plus les regarder
Un bateau s’est cassé, Carole,
Un bateau empoisonne tout
Et les beaux poèmes s’envolent
On vit dans un monde de fous
Demain, ça en sera un autre
Et pourquoi ça s’arrêterait?
On se repassera la faute
La belle jambe que ça nous fait
Un bateau s’est cassé, Grégoire,
On veut déjà nous rassurer
Et pourtant, c’est la mer à boire
À boire et puis à en crever
Un bateau mais demain, Carine,
Puisqu’un bateau a pu faillir
Demain, ce sera une usine
Qui sera la mort à venir
On me dira «Vas-tu te taire !»
Mais demain tout sera foutu
Qu’auront-ils fait de notre terre?
Nous n’irons plus, nous n’irons plus,
Nous n’irons plus au bois, les mômes,
Tous les arbres sont défeuillés
Restera-t-il quelques fantômes
Pour dire «nous avons été»?
Un bateau s’est cassé, Armelle,
Et nous irons sur les rochers
Avec nos seaux, avec nos pelles
Comme si rien n’avait changé
Mais ça ne sera pas du sable
Nous n’y ferons pas de châteaux
Dans tout ce noir irréparable
L’espoir s’enlisera bientôt
Tout comme crèvent les oiseaux
Tłumaczenie tekstu piosenki
Łódź się zepsuła, Baptiste. ,
Nigdy więcej nie pójdziemy na skały.
Ludzie na wybrzeżu są smutni
Serce im pęka.
Łódź się zepsuła, robi się ciemno.
Oczywiście nie jest to pierwsze
Ale wraz z nim zbliża się cień
Nigdy więcej nie łowimy ryb.
Łódź się zepsuła, Gael.,
Ma dość czarnego mordercy.
Zabija morze, a wraz z nim
Wszystko, co żyło w jego łonie
Zawsze dręczy plaże.
W rozpaczy żeglarze
Zatruwa muszle
A ptaki umrą jutro
Powiedzą: "zostań tam, gdzie jesteś".
Więc zajmij się dziećmi.»
Z czym chcemy je zrobić
Te piosenki fal i wiatru?
Dlaczego mielibyśmy je kołysać?
Wszystkie te sfrustrowane dzieci?
Kiedy myślę o tym, co im zostawiamy
Nie śmiem już na nie patrzeć.
Łódź się zepsuła, Carol.,
Statek zatruwa wszystko
I piękne wiersze odlatują
Żyjemy w świecie szaleńców
Jutro będzie kolejny.
I dlaczego to się zatrzymało?
Znowu będziemy winni.
Piękna noga, która czyni nas
Łódź się zepsuła, Grzegorzu.,
Chcą nas uspokoić.
A jednak jest to morze do picia
Pić, a potem umrzeć.
Łódź, ale jutro, Karin.,
Ponieważ łódź mogła zawieść
Jutro będzie fabryka
Kto będzie nadchodzącą śmiercią
"Zamknij się !»
Ale jutro wszystko się zepsuje.
Co zrobią z naszą Ziemią?
Nie pójdziemy więcej, nie pójdziemy więcej,
Nie idziemy już do lasu, dzieci.,
Wszystkie drzewa są zepsute
Czy pozostaną jakieś duchy
Powiedzieć "byliśmy"?
Łódź się zepsuła, Armel.,
I pójdziemy po skałach
Z naszymi wiadrami, z naszymi łopatami
Jakby nic się nie zmieniło.
Ale to nie będzie piasek
Nie zrobimy tam zamków.
W całej tej nieodwracalnej ciemności
Nadzieja wkrótce zniknie
Jak giną ptaki