Аркадий Северный — Рождественский мороз tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Рождественский мороз", wykonawca: Аркадий Северный.

Tekst piosenki

На дворе трещал, рождественский мороз,
По деревне проезжал большой обоз.
Кони фыркая, неслись под косогор,
Проезжая непроглядный черный бор.
Кони фыркая, неслись под косогор,
Проезжая непроглядный черный бор.
Мой ямщик, был бородатый сибиряк,
Он взглянул на ис проклятый черный мрак.
Ну-ка, барин, ну-ка, барин, посмотри,
Там селенье показалось впереди.
В том селенье, в том селенье, у реки,
Как рассказывают часто старики.
В той деревне, в той деревне, есть корчма,
Там цыганка сводит жителей с ума.
В той деревне, в той деревне, есть корчма,
Там цыганка сводит жителей с ума.
Наши сани дали резкий поворот,
Кони вкопанные стали у ворот.
И цыганка молодая не спроста,
Нам со скрипом отворяла ворота.
И цыганка молодая не спроста,
Нам со скрипом отворяла ворота.
В тот же миг, я завалился прямо в дом,
Снял шубейку, и уселся я за стол.
Чернобровая, закускою мила,
Что касается, и на, на, на, на, пьян.
Много ел я, много пил я, и кутил,
Деньги были, только, что я дом спустил.
А цыганка, подливала без конца,
А, я глаз не мог отнять с её лица.
На лице её румянец загорал,
Я, цыганочку, обнял, поцеловал.
Она шепнула: — Мой любимый, давай спать!
И мы с нею повалились на кровать.
Я, такой не видел страсти никогда,
Все напасти отступили навсегда.
Утонув в её объятьях, я уснул,
А во сне я видел счастье, и весну.
На дворе трещала жгучая метель,
Мы, с хозяйкою помяли всю постель.
Шуры-муры, трали-вали до утра,
Ночь прошла, и расставаться нам пора.
Шуры-муры, трали-вали до утра, до утра,
Ночь прошла, и расставаться нам пора.
Мой ямщик, пошел лошадок запрягать,
А, цыганочка, вороты отпирать.
Вот, упряжка в раз рванула, понесла,
Наши сани отвалили от села.
Мой ямщик, пошел лошадок запрягать,
А, цыганочка, ворота отпирать.
Вот, упряжка в раз рванула, понесла,
Наши сани отвалили от села.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Na podwórku pękał, świąteczny mróz,
Przez wieś przejeżdżał Wielki konwój.
Konie parskające, pędzące pod kosogór,
Mijając nieprzenikniony Czarny Bór.
Konie parskające, pędzące pod kosogór,
Mijając nieprzenikniony Czarny Bór.
Mój woźnica, był brodaty Sybirak,
Spojrzał na Is przeklęty czarny mrok.
# Patrz,
Tam Wioska pojawiła się przed nami.
W tej wiosce, w tej wiosce, nad rzeką,
Jak mówią często starzy ludzie.
W tej wiosce, w tej wiosce, jest karczma,
Tam Cyganka doprowadza mieszkańców do szaleństwa.
W tej wiosce, w tej wiosce, jest karczma,
Tam Cyganka doprowadza mieszkańców do szaleństwa.
Nasze sanie dały ostry zakręt,
Konie wykopane stały się przy bramie.
I Cyganka młoda nie na co dzień,
My i skrzypienie otworzyliśmy bramę.
I Cyganka młoda nie na co dzień,
My i skrzypienie otworzyliśmy bramę.
W tej samej chwili wpadłem prosto do domu.,
Zdjąłem płaszcz i usiadłem przy stole.
Czarnobrązowa, przekąska Mila,
Jeśli chodzi o, i na, na, na, na, pijany.
Dużo jadłem, dużo piłem, i kręciłem,
Pieniądze były, tylko że spuściłem Dom.
A Cyganka, nalewała bez końca,
Nie mogłem oderwać jej oczu od twarzy.
Na twarzy jej rumieniec opalał się,
Ja, Cyganka, przytuliłem się, pocałowałem.
Szepnęła: - mój ukochany, chodźmy spać!
Położyliśmy się z nią na łóżku.
Nigdy nie widziałem takiej pasji.,
Wszystkie plagi ustąpiły na zawsze.
Utonąłem w jej ramionach i zasnąłem,
A we śnie widziałem szczęście i wiosnę.
Na podwórku pękała płonąca śnieżyca,
My, gospodyni, zmiażdżyliśmy całe łóżko.
Szury-mury, trali-wali do rana,
Minęła noc i musimy się rozstać.
/ Align = "left" / ,
Minęła noc i musimy się rozstać.
Mój woźnica, poszedłem zaprzęgnąć konia,
Ach, cyganeczko, otworzyć bramy.
Oto, zaprzęg raz szarpnął, poniósł,
Nasze sanie odpadły od wioski.
Mój woźnica, poszedłem zaprzęgnąć konia,
Ach, cyganeczko, otworzyć bramę.
Oto, zaprzęg raz szarpnął, poniósł,
Nasze sanie odpadły od wioski.