Bad Balance — Антиполис tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Антиполис", wykonawca: Bad Balance.

Tekst piosenki

Город. Тьма. Я иду один. Мерцают огни.
Сзади рёв сирен. Менты.
Самодовольные их наглые хари видны.
Преодолев в себе страх, я прохожу их посты.
Тёмные улицы, ночной коридор.
Холодный свет огней обозревает простор.
И крики: «Стой, стой», за моей спиной вой.
Ночное возвращение домой опасно.
Нервы на пределе — это ужасно.
Питер в дыму, как каменный лес.
На охоте менты зверей бьют на вес.
Мрак. Темнота. Тропа для дикой твари.
Всех силой выловить — специальное задание.
Время вспять, мне кричат: «Стоять».
Секунда размышления, путь — только бежать.
Фары. Дальний свет. Жёлтая машина
Подъезжает. Время подоспело,
Чтобы взять меня и в чём-то обвинить.
При сопротивлении, приказ, — убить.
«Он или не он, всё равно берём.
На кости разберём, пару раз о стол ***.
Он подпишет те бумаги, какие нам надо.
Это наша награда, сразу денег не берём.
Дело пришьём, может, сумму отвалит парень,
Чтобы не сеть. Заходи, сержант, справа».
Свернув, я побежал. Машина не въедет — я просчитал.
Так, как на ринге сжался кулак.
Впереди из пролёта вылетали менты,
А внутренний голос кричал мне: «Беги».
Беги, беги в подъезд,
Там второй выход точно есть.
Время вспять, мне кричат: «Стоять».
Секунда размышления, путь — только бежать.
Я выбежал с пролёта и вбежал в другой.
Улицы шептали мне: «Беги домой».
И я бежал, бежал, в свои силы верил,
А внутренний голос, ха, мне говорил:
«Парень, в ночной охоте ты победил.
Ты беги, беги, беги-беги, беги».
А сзади, мне казалось, за мной гонятся псы.
Менты. Ночные кроты.
Мой бег перешёл на ходьбу.
Ходьба, шаг за шагом, перешла на трубу.
Труба играет лёгкий джаз.
Сирена стихла, отстали от меня.
Сегодня я выжил — судьба подвезла,
А это значит — горит моя звезда.
А время вспять, мне кричат: «Стоять».
Секунда размышления, путь — только бежать.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Miasto. Ciemności. Idę sam. Migające światła.
Z tyłu ryk syren. Policjant.
Ich aroganckie aroganckie hari są widoczne.
Pokonując strach, przechodzę przez ich posty.
Ciemne ulice, nocny korytarz.
Zimne światło świateł obserwuje przestrzeń.
I krzyki: "stój, stój", za moimi plecami wycie.
Nocny powrót do domu jest niebezpieczny.
Nerwy na granicy są okropne.
Peter jest w dymie jak Kamienny Las.
Na polowaniu policjanci bestii uderzają na wagę.
Mrok. Ciemności. Szlak dla dzikich stworzeń.
Wszystkie siły złapać-specjalne zadanie.
/ Align = "left" /
Chwila refleksji, droga to tylko ucieczka.
Reflektor. Światła drogowe. Żółty samochód
Podjeżdżać. Czas nadchodzi,
Żeby mnie wziąć i oskarżyć.
Przy ruchu oporu, rozkaz zabicia.
"Czy on, czy nie, nadal bierzemy.
Na kości zdemontujemy, kilka razy na stole ***.
Podpisze papiery, których potrzebujemy.
To nasza nagroda, nie bierzemy od razu pieniędzy.
Przyszyj sprawę, może facet odpuści.,
Aby nie sieci. Wejdź, sierżancie, po prawej."
Skręcając, pobiegłem. Samochód się nie zjechał.
Tak jak na ringu zacisnęła się pięść.
/ Align = "left" / Spacewatch,
A wewnętrzny głos krzyczał do mnie: "uciekaj".
Biegnij, biegnij do wejścia,
Tam jest drugie wyjście.
/ Align = "left" /
Chwila refleksji, droga to tylko ucieczka.
Wybiegłem z przęsła i wbiegłem do drugiego.
Ulice szeptały do mnie: "biegnij do domu".
I biegłem, biegłem, wierzyłem we własne siły,
A wewnętrzny głos, ha, powiedział mi:
"Chłopcze, w nocnym polowaniu wygrałeś.
Biegnij, biegnij, biegnij, biegnij, biegnij".
Myślałem, że psy mnie ścigają.
Policjant. Nocne Krety.
Mój bieg przeniósł się do chodzenia.
Chodzenie, krok po kroku, przeniosło się na trąbkę.
Trąbka gra lekki Jazz.
Serena ucichła, Zostawcie mnie.
Dziś przeżyłem-los zawiózł,
A to oznacza, że moja gwiazda płonie.
A czas się cofa, krzyczą: "stać".
Chwila refleksji, droga to tylko ucieczka.