Bahh Tee — Ангел tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ангел", wykonawca: Bahh Tee.
Tekst piosenki
И не было знамений, ни каких-то знаков
Лишь она необыкновенная в своём платье
Просто кто-то, где-то, наверное решил
Соединить два сердца, две души
Она скрывала поначалу от него
Во взгляде её читал он то, что никуда не спрятать
Гладить его пряди и обнять, не отпускать и Изо дня на день просто находиться рядом…
И закрутила их любовь эта в танце чудном
Если это сон, пусть не наступает утро
Хоть бы был он вечным, был беспробудным
Лишь бы обнимать его каждую минуту
Он на асфальте рисует ей «с 8-ым марта»
Она исписала его именем тетради
До конца пары полчаса, он на старте
Нужно за цветами успеть ещё в палатку
Завтра его праздник, послав учёбу нафиг
Она вяжет на последней парте ему шарфик
Он будет счастлив получить этот подарок
Пусть и маленький, но сделанный её руками
И она ждёт, а его томят пробки
Время идёт, впереди ремонт дороги
Все закончилось в этот весенний вечер
Когда спеша к ней он вылетел на встречку
Молила Бога, посылала к чёрту близких
«Так недолго дал ты мне насладиться этим счастьем
Господь, не забирай Родного
И я отвечу за его ошибки пред Тобою…»
Рвала фотографии, доходя до грани
Затем снова клеила дрожащими руками
Всё, что говорит о нём, хотела сжечь дотла,
Но не могла, не могла, не могла, не могла…
«И солнце светит как обычно, ради приличия
Спряталось бы к чёрту — я тебя ненавижу!
Плакало бы небо за меня — было бы легче
Время кого-то лечит, а меня только калечит»
И каждый вечер она шла в одиночку гулять
По местам их встреч с любимым, и опять
В кафе тот же стол… в кино тот же ряд…
В кафе тот же стол… в кино тот же ряд…
И на облаках седых сидел и следил за нею он За той, для которой был стеной, обретя покой…
Невидимой рукой, когда засыпала
Вытирал слёзы ей, и застывали
Стрелки на часах, если бы она знала
Что не одна, что он её не оставил
Он был ангелом её, а она не видела любимого
Который стал теперь её хранителем
Где это видано? Любовь жива после гибели
Её носителя… не убить её…
Она грустила в дождь и боялась грома
Он отгонял тучи ветром от её дома
Если заводили в угол судьбы дороги
Он открывал для неё всё новые ворота
Если корабль её жизни попадал под шторм
Он был для неё спасительным маяком
Помогал подняться, когда она падала
Она не знала что это, но догадывалась
Что не одна вовсе, и её не бросили
И кто-то там на небесах о ней заботится
И каждый раз, когда проносились мимо беды
Подняв глаза вверх благодарила небо
Те, кого мы потеряли, кого не стало
Стали ангелами и следят за нами
За своими семьями, родными и близкими
Помогая в трудные минуты жизни
Это просто сказка, полёт моей фантазии,
Но я уверен, что чудеса случаются,
Но только с теми, кто верит в них искренне
Чье сердце — пламя, или хотя бы искры в нём
Tłumaczenie tekstu piosenki
I nie było żadnych znaków ani żadnych znaków
Tylko ona jest niezwykła w swojej sukience
Po prostu ktoś, gdzieś, prawdopodobnie zdecydował
Połączyć dwa serca, Dwie Dusze
Ukrywała się przed nim.
W jego oczach czytał coś, czego nie można ukryć
Żelaza jego nici i przytulić, nie puścić i z dnia na dzień po prostu być w pobliżu…
I zakręciła ich miłość w cudownym tańcu
Jeśli to sen, niech nie nadejdzie poranek
Gdyby był wieczny, był bezbudliwy
Byle tylko przytulić go co minutę
Rysuje ją na asfalcie "od 8 marca»
Napisała go imieniem zeszyt.
Do końca pary pół godziny, jest na początku
Trzeba mieć więcej kwiatów w namiocie
Jutro jest jego święto, wysyłając naukę nafig
Robi na drutach na ostatniej ławce mu szalik
On będzie szczęśliwy, aby otrzymać ten prezent
Choć małe, ale wykonane przez jej ręce
A ona czeka, a jego korki są dręczące
Czas płynie, przed remontem drogi
To koniec tej wiosennej nocy.
Kiedy w pośpiechu do niej poleciał na spotkanie
Modliła się do Boga, wysyłała do diabła bliskich
"Tak długo pozwoliłeś mi cieszyć się tym szczęściem
Boże, nie zabieraj rodziny.
I będę odpowiedzialny za jego błędy przed Tobą…»
Wymiotowała zdjęcia, docierając do krawędzi
Następnie ponownie przykleiłem drżącymi rękami
Wszystko, co o nim mówi, chciało się spalić.,
Ale nie mogła, nie mogła, nie mogła, nie mogła…
"I słońce świeci jak zwykle, ze względu na przyzwoitość
Gdybym się schował, Nienawidzę cię!
Niebo płakałoby za mnie-byłoby łatwiej
Czas kogoś leczy, a mnie tylko okalecza»
I każdego wieczoru szła sama na spacer
W miejscach ich spotkań z ukochaną, i znowu
W kawiarni ten sam stół... w kinie ten sam rząd…
W kawiarni ten sam stół... w kinie ten sam rząd…
A na chmurach siwych siedział i obserwował ją, dla której był murem, odnalazł spokój…
Niewidzialną ręką, gdy zasnęła
Wytarł jej łzy i zamarł
Ręce na zegarze, gdyby wiedziała
Że nie jest sama, że jej nie zostawił.
Był jej aniołem, a ona nie widziała ukochanego.
Który stał się jej opiekunem.
Gdzie to widzisz? Miłość żyje po śmierci
Jej nosiciela... nie zabić jej…
Była smutna w deszczu i bała się grzmotu
Odciągnął chmury od jej domu.
/ Align = "left" /
Otwierał dla niej nowe bramy.
Jeśli statek jej życia był pod burzą.
Był dla niej latarnią ratunkową.
Pomagałem jej wstać, gdy upadała.
Nie wiedziała, co to jest, ale się domyśliła.
Że nie jest sama i nie została porzucona
I ktoś w niebie się nią opiekuje.
I za każdym razem, gdy przeszliśmy przez kłopoty
Z podniesionymi oczami dziękuje niebo
Ci, których straciliśmy, którzy odeszli
Stali się aniołami i obserwują nas.
Dla swoich rodzin, krewnych i przyjaciół
Pomagając w trudnych chwilach życia
To tylko bajka, lot mojej fantazji,
Ale jestem pewien, że cuda się zdarzają,
Ale tylko z tymi, którzy wierzą w nich szczerze
Czyje serce jest płomieniem, a przynajmniej iskrami w nim