Банги Хэп — Кочевник tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Кочевник", wykonawca: Банги Хэп.
Tekst piosenki
Я двигаюсь по жизни то короткими перебежками,
То спокойным и размеренным шагом.
Она жалит меня своими насмешками,
Отказывая мне то в большом, то в малом.
Я держу руку на пульсе её,
Чтобы ритмично и динамично плыть по ней,
А смерть пытается схватить запястье моё,
Чтоб сосчитать число сердцебиений.
С количеством сравнивает, определённым мне судьбой,
И только эта тварь знает сколько мне ещё осталось
Жить борьбой, но я иду вперёд,
Не сдавая с трудом полученных позиций.
Из архива желаний доставая,
Толстые тома сокровенных амбиций.
Припев (2х):
Я кочевник по жизни, это моя судьба,
Но я не чувствую себя лишним, весь мир есть у меня.
Я кочевник по жизни, это моя судьба
Дальнее станет ближним, лишь позовёт звезда!
Не всегда на твёрдую землю ступаю,
Попадается под ногами песок и ил,
В котором на время я увязаю,
Но разрываю плен потоком сил.
Год за годом я вдыхаю тот же воздух,
Но моё дыхание разной частоты.
Год за годом я храню менталитет и дух,
Но они разного уровня и чистоты.
И что в жизни не изменилось пока,
И уверен: нет, нет ! Не изменится никогда.
Днём пылает огненное яблоко — солнце,
Ночью испещренным диском блестит луна.
Припев (2х).
Время летит всё быстрее и быстрей,
Добавляя новые ступени в лестнице жития.
Главное не оступиться на ней,
Иначе выход один — царство небытия.
Я брожу от двери к двери
В лабиринте существования,
Пытаясь подобрать нужные ключи,
И не потерять трезвости и сознания.
Я стираю пепел неудач,
С похороненной под ним уверенности.
Ищу ответы нерешаемых задач,
Переворачивая страницы книги вечности…
Припев (2х).
Tłumaczenie tekstu piosenki
/ Align = "left" / ,
To spokojny i mierzony krok.
Żądli mnie swoimi drwinami.,
Odmawiając mi czegoś dużego, a potem małego.
Trzymam rękę na pulsie jej,
Aby płynąć rytmicznie i dynamicznie,
A śmierć próbuje chwycić mój nadgarstek.,
Żeby policzyć bicie serca.
/ Align = "left" / ,
Tylko to coś wie, ile mi zostało.
Żyć walką, ale idę naprzód,
Nie rezygnując z ciężko zdobytych pozycji.
Z archiwum życzeń wyciągając,
Grube tomy najgłębszych ambicji.
Refren (2x)):
Jestem koczownikiem w życiu, to jest moje przeznaczenie,
Ale nie czuję się zbytnio, mam Cały świat.
Jestem koczownikiem w życiu, to jest moje przeznaczenie
Najdalej będzie blisko, tylko gwiazda zadzwoni!
Nie zawsze wchodzę na twardą ziemię,
Dostaje się pod stopami piasku i mułu,
W którym na jakiś czas ugrzęzłem,
Ale zrywam więź z potokiem sił.
Rok po roku wdycham to samo powietrze,
Ale mój oddech ma różne częstotliwości.
Rok po roku zachowuję mentalność i ducha,
Ale mają różne poziomy i czystość.
I że w życiu nie zmieniło się jeszcze,
I jestem pewien: Nie, Nie ! Nigdy się nie zmieni.
W dzień płonie ogniste jabłko-słońce,
W nocy księżyc świeci błyszczącym dyskiem.
Refren (2x).
Czas leci szybciej i szybciej,
Dodając nowe stopnie w drabinie życia.
Najważniejsze, aby nie potknąć się na nim,
W przeciwnym razie wyjście jest jedno-królestwo nicości.
Przechodzę od drzwi do drzwi
W labiryncie istnienia,
Próbując znaleźć odpowiednie klucze,
I nie stracić trzeźwości i świadomości.
Usuwam prochy niepowodzeń,
Z pochowaną pod nim pewnością siebie.
Szukam odpowiedzi na nierozwiązane zadania,
Przewracając strony księgi wieczności…
Refren (2x).