Benjamin Biolay — Trésor trésor tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Trésor trésor", wykonawca: Benjamin Biolay.
Tekst piosenki
Trésor, trésor
vois comme je pleures,
huit jours sur sept en orbite,
c'était fatal que tu me quittes.
Trésor, trésor,
je t’aime encore.
Le soir je vais sur la place,
je suis plein, mais pas aux as.
Je respire, l’odeur du souvenir.
Trésor, trésor,
quand le ciel pleure,
la vie me conviendrait presque,
quand l’eau de pluie fait des fresques.
Trésor, trésor,
je t’aime à mort.
Chapeaux, claques et mes frasques,
sont rangés avec mes masques les pires,
mes masques les pires.
Trésor, trésor.
Tous ces gens font les beaux,
mais ces gens ne sont pas beaux.
Trésor, trésor.
Un sourire est un sourire de trop.
Oui c’est ça.
Je bois, je fume.
Oui c’est ça.
Je n’en fout plus une.
Puisqu’on ne peut pas reprendre à Z,
il faut qu’on m’aide,
il faut qu’on m’aide.
Trésor, trésor
vois comme j’ai peur,
du moindre vieux de l’hospice,
du pneumatique qui crisse.
Trésor, trésor,
je t’aime encore.
et le soir quand je tise,
c’est pour toi que je m’enlise.
Sans rire, je bois notre avenir,
notre avenir.
Oui Trésor, trésor.
Tous ces gens font les beaux,
mais ces gens ne sont pas beaux.
Trésor, trésor.
Un sourire est un sourire de trop.
Oui c’est ça.
Je bois, je fume.
Oui c’est ça.
Je n’en fout plus une.
Trésor, trésor.
Puisqu’on ne peut pas reprendre à Z,
il faut qu’on m’aide,
il faut qu’on m’aide.
Trésor, trésor.
Trésor, trésor.
Trésor, trésor,
je t’aime encore.
Trésor, trésor.
(Merci à Etienne pour cettes paroles)
Tłumaczenie tekstu piosenki
Skarb, skarb
zobacz, jak płaczę.,
osiem dni z siedmiu na orbicie,
to było fatalne, że mnie opuściłeś.
Skarb, skarb,
nadal cię kocham.
Wieczorem idę na plac,
jestem pełny, ale nie do asów.
Wdycham zapach wspomnień.
Skarb, skarb,
kiedy niebo płacze,
życie prawie by mi pasowało.,
kiedy woda deszczowa robi freski.
Skarb, skarb,
kocham cię na śmierć.
Czapki, klapki i moje klapki,
sprzątane z moimi najgorszymi maskami,
moje najgorsze maski.
Skarb, skarb.
Wszyscy ci ludzie robią piękne,
ale ci ludzie nie są piękni.
Skarb, skarb.
Uśmiech to także uśmiech.
Tak, dokładnie.
Piję, palę.
Tak, dokładnie.
Już nie chodzę.
Ponieważ nie możemy wrócić do Z,
Potrzebuję pomocy.,
Potrzebuję pomocy.
Skarb, skarb
spójrz, jak się boję.,
od najmniejszego staruszka z hospicjum,
piszczy Pneumatyka.
Skarb, skarb,
nadal cię kocham.
a wieczorem, kiedy ja,
to ja się do ciebie przyczepiłem.
Bez śmiechu, piję naszą przyszłość,
nasza przyszłość.
Tak, skarb, skarb.
Wszyscy ci ludzie robią piękne,
ale ci ludzie nie są piękni.
Skarb, skarb.
Uśmiech to także uśmiech.
Tak, dokładnie.
Piję, palę.
Tak, dokładnie.
Już nie chodzę.
Skarb, skarb.
Ponieważ nie możemy wrócić do Z,
Potrzebuję pomocy.,
Potrzebuję pomocy.
Skarb, skarb.
Skarb, skarb.
Skarb, skarb,
nadal cię kocham.
Skarb, skarb.
(Dzięki Etienne za te słowa)