Bomb The Music Industry! — Unlimited Breadsticks, Soup and Salad Days tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Unlimited Breadsticks, Soup and Salad Days", wykonawca: Bomb The Music Industry!.

Tekst piosenki

I bought a couch and a grill and a table with chairs,
paid for gas, like, the whole way down here,
electric n' cable, a shelf n' end table,
almost a hundred bucks worth of veggie burgers and buns.
I bought a case of beer and the charcoal to light
and said «we should do this every single night,
don’t worry about the cash because I’ve got the scratch
and I can’t save my money because that’s impolite.»
I don’t know why I always complain about something
when what I got to complain about’s nothing.
No goddamn kid’s had a luckier year
and I’m bitching about internet and beer.
And just like that I’m broke, not a buck to my name
and nothing to do with the rest of the day.
No parties last all night, just tv and websites
and reproduction Peanuts strips I’ve read a million times.
Can we please ride bikes and not just sit inside
all day letting fresh Georgia air go to waste?
It’s really not funny how bad I am with money
so let’s pedal as far as it takes to think about something else.
I don’t know why I always complain about something
when what I got to complain about’s nothing.
No goddamn kid’s had a luckier year,
somebody break out the no more tears.
As we sit around being broke, I’m losing my penchant for jokes;
it’s just wry half-truths from a privileged youth
with a constant nostalgia for bad times when they’re through.
I don’t know why I always complain about something
when what I got to complain about’s nothing.
No goddamn kid’s had a luckier year,
and no one wants to be around me now,
not then, not ever ever ever ever ever ever ever ever again.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Kupiłem kanapę, grill i stół z krzesłami.,
zapłaciłem za benzynę całą drogę tutaj.,
electric n 'cable, a shelf n' end table,
wegetariańskie hamburgery i bułeczki warte prawie 100 dolców.
Kupiłem skrzynkę piwa i węgiel drzewny na światło.
i powiedział " powinniśmy to robić każdej nocy,
nie martw się o pieniądze, bo mam zadrapanie.
i nie mogę zaoszczędzić pieniędzy, bo to niegrzeczne.»
Nie wiem, czemu zawsze na coś narzekam.
kiedy to, na co mam narzekać, jest niczym.
Żaden dzieciak nie miał szczęśliwszego roku.
i narzekam na internet i piwo.
I tak po prostu jestem spłukany, ani grosza za moje imię.
i to nie ma nic wspólnego z resztą dnia.
Żadnych imprez przez całą noc, tylko telewizja i strony internetowe
i paski z orzeszkami, które czytałam milion razy.
Czy możemy jeździć na rowerach i nie siedzieć w środku?
cały dzień pozwalając zmarnować świeże powietrze Georgii?
To naprawdę nie jest zabawne, jak kiepsko radzę sobie z pieniędzmi.
więc pedałujmy tak daleko, żeby myśleć o czymś innym.
Nie wiem, czemu zawsze na coś narzekam.
kiedy to, na co mam narzekać, jest niczym.
Żaden dzieciak nie miał szczęśliwszego roku.,
niech ktoś przestanie płakać.
Kiedy siedzimy i jesteśmy spłukani, tracę skłonność do żartów.;
to tylko fałszywe półprawdy od uprzywilejowanej młodzieży.
z ciągłą nostalgią za złymi chwilami, kiedy są skończone.
Nie wiem, czemu zawsze na coś narzekam.
kiedy to, na co mam narzekać, jest niczym.
Żaden dzieciak nie miał szczęśliwszego roku.,
i nikt nie chce być teraz przy mnie,
ani wtedy, ani nigdy więcej.