Борис Александров — Dans la forêt, au front tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Dans la forêt, au front", wykonawca: Борис Александров.

Tekst piosenki

С берез, неслышен, невесом,
Слетает желтый лист.
Старинный вальс «Осенний сон»
Играет гармонист.
Вздыхают, жалуясь, басы,
И, словно в забытьи,
Сидят и слушают бойцы —
Товарищи мои.
Под этот вальс весенним днем
Ходили мы на круг;
Под этот вальс в краю родном
Любили мы подруг;
Под этот вальс ловили мы Очей любимых свет;
Под этот вальс грустили мы,
Когда подруги нет.
И вот он снова прозвучал
В лесу прифронтовом,
И каждый слушал и мечтал
О чем-то дорогом;
И каждый думал о своей,
Припомнив ту весну.
И каждый знал — дорога к ней
Ведет через войну.
Пусть свет и радость прежних встреч
Нам светят в трудный час.
А коль придется в землю лечь,
Так это ж только раз.
Но пусть и смерть в огне, в дыму
Бойца не устрашит,
И что положено кому —
Пусть каждый совершит.
Так что ж, друзья, коль наш черед,
Да будет сталь крепка!
Пусть наше сердце не замрет,
Не задрожит рука.
Настал черед, пришла пора, —
Идем, друзья, идем.
За все, чем жили мы вчера,
За все, что завтра ждем.
С берез, неслышен, невесом,
Слетает желтый лист.
Старинный вальс «Осенний сон»
Играет гармонист.
Вздыхают, жалуясь, басы,
И, словно в забытьи,
Сидят и слушают бойцы —
Товарищи мои.

Tłumaczenie tekstu piosenki

Z brzozy, niesłyszany, nieważki,
Żółty liść leci.
Stary Walc " Jesienny sen»
Gra na harmonijce.
Westchnienie, narzekanie, bas,
I jak w zapomnieniu,
Siedzą i słuchają wojowników —
Towarzysze.
Pod tym walcem wiosennego dnia
Poszliśmy w kółko;
Pod tym walcem w ojczystym kraju
Kochaliśmy przyjaciół;
Pod tym walcem złapaliśmy Oczy ukochanego światła;
/ Align = "left" / ,
Kiedy nie ma przyjaciółki.
I znowu to zabrzmiało.
W lesie przyfrontowym,
I wszyscy słuchali i marzyli
O czymś drogim;
I każdy myślał o swoim,
Pamiętając tę wiosnę.
I każdy wiedział-droga do niej
Prowadzi wojnę.
Niech światło i radość dawnych spotkań
Dostaniemy światło w trudnej godzinie.
A jeśli będziesz musiał położyć się w ziemi,
To tylko jeden raz.
Ale niech śmierć w ogniu, w dymie
Myśliwiec nie straszy,
I co należy do kogo —
Niech każdy popełni.
Cóż, przyjaciele, jeśli nasza kolej,
Niech stal będzie mocna!
Niech nasze serce nie spocznie,
Ręka nie drży.
Nadszedł czas., —
Chodźcie, przyjaciele, chodźcie.
Za wszystko, co przeżyliśmy wczoraj.,
Za wszystko, na co czekamy jutro.
Z brzozy, niesłyszany, nieważki,
Żółty liść leci.
Stary Walc " Jesienny sen»
Gra na harmonijce.
Westchnienie, narzekanie, bas,
I jak w zapomnieniu,
Siedzą i słuchają wojowników —
Towarzysze.