Bourvil — Les rois fainéants tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Les rois fainéants", wykonawca: Bourvil.
Tekst piosenki
Au temps, au bon temps
Des rois fainéants,
Ti qui tic qui tic !
Les jours et les nuits
Se passaient au lit
Ti qui tic qui tic !
Traînés par des bœufs
Dans un char moelleux,
On faisait Paris-Orléans
En trois ans, tout en taquinant
Les belles pucell's en passant...
Au temps, au bon temps
Des rois fainéants,
Ti qui tic qui tic !
D'un'main on mangeait
De l'autre on buvait
Ti qui tic qui tic !
L'amour se chantait
Sur des fluviaux d'or
Et les belles offraient les trésors
De leurs corps
Aux rois fainéants.
Les baladins jouait du bilboquet
Et les ménestrels grattaient leurs viell's
Et tous les bouffons dansaient en rond :
C'était toujours la fête !
Tous les manants,badauds criaient
« Bravo ! »
Et parfois, pour un privilégié,
Le bon roi disait à son bourreau :
« Oh ! Coupez-lui la tête !
Ça lui fera les pieds !
Foutez-moi la paix ! »
Au temps, au bon temps
Des rois fainéants
Ti qui tic qui tic !
T'aurais eu ma reine
Un beau diadème
Ti qui tic qui tic !
Parmi les oiseaux,
Au bord des ruisseaux,
Je te vois, quenouillant le lin.
Enfin bref, comm'dirait Pépin,
Chacun doit mériter son pain !
Au temps, au bon temps
Des rois fainéants
Ti qui tic qui tic !
T'aurais pas aimé
Me voir travailler
Ti qui tic qui tic !
Alors, mon amour,
Ne crie pas toujours.
Laisse-moi dormir
Et sourire.
Au bon temps
Des rois fainéants
Ti qui tic qui tic !
Des rois fainéants
Ti qui tic qui tic !
Des rois fainéants!
Hah! Je suis fatigué moi !
Tłumaczenie tekstu piosenki
Do czasu, do dobrego czasu
Leniwi królowie,
Kto tyka, kto tyka !
Dni i noce
Występowały w łóżku
Kto tyka, kto tyka !
Zaprzężone woły
W Furry rydwan,
Jechaliśmy do Paryża-Orleanu.
Przez trzy lata, cały czas dokuczanie
A propos piękności...
Do czasu, do dobrego czasu
Leniwi królowie,
Kto tyka, kto tyka !
Jedliśmy z jednej ręki
/ Align = "left" /
Kto tyka, kto tyka !
Miłość śpiewała sobie
Na złotych rzekach
A piękno oferowało skarby
Z ich ciał
Do Próżniaków-królów.
Baladinov grał na Bilbo
I minstrele drapały swoich starców
I wszyscy błazny tańczyli dookoła :
Zawsze było święto !
Wszyscy manatow, publiczność krzyczała
"Brawo ! »
A czasami dla uprzywilejowanych,
Dobry król przemówił do swego Kata :
"Och ! Odciąć mu głowę !
To zrobi mu nogi !
Wynoście się stąd ! »
Do czasu, do dobrego czasu
Leniwi królowie
Kto tyka, kto tyka !
Dostałbyś moją królową.
Piękny diadem
Kto tyka, kto tyka !
Wśród ptaków,
Przy strumieniach,
- Widzę cię-syknął len.
Ogólnie rzecz biorąc, jak powiedziałby Glitch,
Każdy musi zasłużyć na swój chleb !
Do czasu, do dobrego czasu
Leniwi królowie
Kto tyka, kto tyka !
Nie spodobałoby ci się.
Zobacz, jak pracuję
Kto tyka, kto tyka !
Więc, kochany.,
Nie krzycz zawsze.
Pozwól mi się przespać.
I uśmiechać się.
We właściwym czasie
Leniwi królowie
Kto tyka, kto tyka !
Leniwi królowie
Kto tyka, kto tyka !
Bezczynni królowie!
Ha ha! Jestem zmęczony !