Carlos Chaouen (F) — Tu ombligo tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Tu ombligo", wykonawca: Carlos Chaouen (F).
Tekst piosenki
Se me acabó la luz en casa
Se me fueron los colores
Perdí el olor de las flores y el alba por las mañanas
Tú eres luz en la montaña
Tú eres todos los sabores
Los jardines son tus caras y tus brazos que me abrazan
Y tus brazos que me abrazan
No te vayas de mis manos aunque te mueras de frío
Porque cuando llegue el alba no soportaré el rocío
No te vayas de mis manos aunque te mueras de frío
Porque cuando llegue el alba no soportaré el rocío
No soy más que un mar de dudas, me convertiré en espuma
Y a veces te quiero tanto que al rato ya no te aguanto
Cuando voy para tu casa
Cojo flores de la plaza
Las rojas para tu cuarto y las verdes para mi alma
No estoy bien en ningún sitio
Y nadie entiende lo que digo
Yo preparo mi equipaje y me adentro en tu ombligo
No te vayas de mis manos aunque te mueras de frío
Porque cuando llegue el alba no soportaré el rocío
No soy más que un mar de dudas, me convertiré en espuma
Y a veces te quiero tanto que al rato ya no te aguanto
Tłumaczenie tekstu piosenki
Skończyło mi się światło w domu.
Moje kolory zniknęły.
Straciłem zapach kwiatów i świtu rano.
Jesteś światłem na górze,
Jesteś wszystkim smakiem
Ogrody są twoimi twarzami i ramionami, które mnie obejmują.
I twoje ręce, które mnie obejmują.,
Nie wychodź z moich rąk, nawet jeśli umrzesz z zimna.
Bo kiedy nadejdzie świt, nie zniosę rosy.
Nie wychodź z moich rąk, nawet jeśli umrzesz z zimna.
Bo kiedy nadejdzie świt, nie zniosę rosy.
Jestem tylko morzem wątpliwości, będę pianką.
I czasami kocham cię tak bardzo, że kiedy już cię nie znoszę.
Kiedy idę do Twojego domu,
Biorę kwiaty z placu.
Czerwone dla Twojego pokoju i zielone dla mojej duszy.
Nigdzie nie jestem w porządku.
I nikt nie rozumie, co mówię.
Przygotowuję bagaż i wchodzę do twojego pępka.
Nie wychodź z moich rąk, nawet jeśli umrzesz z zimna.
Bo kiedy nadejdzie świt, nie zniosę rosy.
Jestem tylko morzem wątpliwości, będę pianką.
I czasami kocham cię tak bardzo, że kiedy już cię nie znoszę.