Carlos Sadness — Cancion Fronteriza tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Cancion Fronteriza", wykonawca: Carlos Sadness.

Tekst piosenki

Te llevaría donde acaba la ciudad
Para soltar nuestro instinto animal, aha
Para incumplir las leyes de los hombres
Pintándonos la cara como niños cazadores
Te llevaría hasta el final de los océanos
Aunque durmiéramos en nidos de los pájaros
Subidos a los álamos, sin saber nada del amor
Solo seríamos del sitio al que llegáramos
Donde acaba soledad te llevaría
Y que tu mano se juntara con la mía
Como si hubiera sido un gesto equivocado
Como si nunca nos hubiéramos tocado
Te llevaría a la frontera
Para escaparnos de este estado de tristeza
Si disparan a nuestro caballo, nena
Ya habremos cruzado al otro lado de la verja
Te llevaría si tú te dejaras llevar algún día, algún día… Y tú riéndote por
verme llorar
Y yo… yo que lloraba por verte feliz, no sé…
Te llevaría a las montañas de mi pueblo
Conocerías los rincones del invierno
Y me escondería en un hueco en tu pelo
Para dormirme escuchando tus sueños
Donde fuéramos salvajes
Bailándole a la lluvia, robándole a la luna los paisajes
Donde acaba el oleaje
Y empieza la espuma de unos días que ojala no se acabasen
Si algún día nostalgia descubre que
Yo me escondía en tus ojos, mirándote
Te besaré aunque sea la última
Pero lo haré como si fuera por primera vez
Te llevaría si tú te dejaras llevar algún día, algún día… Te llevaría…
Te llevaría si tú te dejaras llevar algún día
Te llevaría si tú te dejaras llevar algún día, algún día…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Zabiorę cię tam, gdzie kończy się miasto.
Żeby odpuścić nasz zwierzęcy instynkt, tak.
Aby złamać prawa mężczyzn
Rysując nasze twarze jak łowcy dzieci,
To doprowadzi Cię do końca oceanów.
Nawet gdybyśmy spali w ptasich gniazdach.,
Wspięliśmy się na topole, nie wiedząc nic o miłości.
Bylibyśmy po prostu z miejsca, w którym się znaleźliśmy.
Tam, gdzie kończy się samotność, wezmę cię.
I niech twoja ręka połączy się z moją.
Jakby to był zły gest.
Jakbyśmy nigdy się nie dotykali.
Zawiozłbym Cię na granicę.
Aby uniknąć tego stanu smutku,
Jeśli zastrzelą naszego konia, kochanie.,
Już przeszliśmy przez bramę.
Wziąłbym Cię, gdybyś kiedyś się poniósł ... i śmiałeś się z
patrzeć, jak płaczę.
Ja też ... płakałam, żeby zobaczyć cię szczęśliwą, Nie wiem.…
Zabrałbym cię w góry moich ludzi.
Czy znasz zakątki zimy
Ukryłbym się w zagłębieniu we włosach.
Aby zasnąć, słuchając swoich marzeń,
Gdziekolwiek jesteśmy dzicy,
Tańcząc w deszczu, kradnąc księżyc krajobrazy,
Gdzie kończy się surfowanie
I zaczyna się piana kilku dni, które, miejmy nadzieję, się nie skończą.
Jeśli kiedykolwiek się dowie, że
Ukrywałem się w twoich oczach, patrzyłem na ciebie.
Pocałuję cię, nawet jeśli jestem ostatni.
Ale zrobię to tak, jakby to był pierwszy raz.
Wziąłbym Cię, gdybyś kiedyś się poniósł... wziąłbym Cię.…
Wziąłbym Cię, gdybyś kiedyś się poniósł.
Wziąłbym Cię, gdybyś kiedyś się poniósł.…