ЦеРН — Ты пахнешь болью... tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Ты пахнешь болью...", wykonawca: ЦеРН.

Tekst piosenki

Ты пахнешь болью, в твоих глазах испуг раненой птицы.
И твои руки, как ветки, ты пахнешь больницей:
Салфетками, белыми халатами, какими-то лекарствами,
Препаратами, спиртом и ватой.
Там лечат от невидимой болезни,
Но ты всё также пахнешь болью
Значит лечение бесполезно,
Под лестницей согнувшись в три погибели
Многоточие стигмат на локтевом сгибе
Теперь засни, не сейчас, но уже скоро
Пусть этой ночью тебе приснятся море и горе
В дали костры, а не больничные пижамы
Запах духов медсестры Снежаны вдыхаешь жадно
Играем в одиночек, играем в близких
Судьбы выложены белыми дорогами на компакт дисках
Мы в зоне риска, в зоне дождливой погоды
Ты пахнешь болью, брат, но это запах Свободы
Твои хрупкие руки, они как ветки.
Тебе привет от пацанов и от соседки-Светки
Тебе привет от листьев за окном, они опали,
Но разве ты не видел то, как они танцевали.
Тебе привет от капель дождя и от Антоши.
Тот у кого ты покупал всё это, помнишь?
Один не в силах, я помогу тебе собрать разбросанные камни,
Цветы на столе, теперь пора мне.
Тебе нужен покой, а то прогонят.
Завтра обещали снег, ты меня не правильно понял.
Я заскочу еще на днях, может что-то нужно, друг,
Кроме той просьбы, с этим в городе туго.
Я оставлю приоткрытым окно, у тебя душно.
На счет 20-тки той не парься, я прощаю, по старой дружбе.
А клялся, то что на лечение. Совсем заврался.
Ты пахнешь болью, друг, не прощаемся
Мы не прощаемся
В пустой палате было тихо и немного страшно.
Стены окрашены зеленым, окна нараспашку,
Занавеска сорвана наполовину, кровать заправлена.
Над раковиной маркером надпись: «Вода отравлена».
Кто-то этой ночью подумал, что умеет летать.
Вспомнил родных и близких, встал, заправил кровать.
Люди в погонах спорили о чем-то, смотрели вверх.
В палате также запах боли — снаружи смех

Tłumaczenie tekstu piosenki

Pachniesz bólem, w twoich oczach przeraża rannego ptaka.
A twoje ręce są jak gałęzie, pachniesz szpitalem:
Serwetki, białe szaty, jakieś leki,
/ Align = "left" /
Tam leczy się niewidzialną chorobę,
Ale wciąż pachniesz bólem.
Więc leczenie jest bezużyteczne.,
Pod schodami zginając się w trzy zguby
Wielokropek stygmatu na zgięciu łokciowym
Teraz śpij, nie teraz, ale już wkrótce
Niech tej nocy śnisz o morzu i smutku
W Dali ogniska, a nie szpitalne Piżamy
Zapach perfum pielęgniarki Snezany wdychasz chciwie
Gramy w singla, gramy w bliskich
Losy wyłożone białymi drogami na płytach CD
Jesteśmy w strefie ryzyka, w strefie deszczowej
Pachniesz bólem, bracie, ale to zapach wolności.
Twoje delikatne ręce są jak gałęzie.
Pozdrawiam was od chłopaków i od współlokatorki-Svetki
Pozdrawiam cię z liści za oknem, one opadły,
Ale nie widziałeś, jak tańczyli?
Pozdrowienia od kropli deszczu i od Antoshy.
Ten, od którego to kupiłeś, pamiętasz?
Jeden nie może, pomogę ci zebrać rozproszone kamienie,
Kwiaty na stole, teraz czas na mnie.
Potrzebujesz spokoju, bo cię wyrzucą.
Jutro obiecał śnieg, źle mnie zrozumiałeś.
Wpadnę na drugi dzień, może czegoś potrzebujesz, przyjacielu.,
Poza tą prośbą, w mieście jest ciężko.
Zostawię otwarte okno.
Jeśli chodzi o 20-tki, nie przejmuj się, wybaczam, przez starą przyjaźń.
Obiecał, że będzie leczony. Kompletnie oszalałeś.
Pachniesz bólem, przyjacielu, nie żegnaj się
Nie żegnamy się.
W pustym pokoju było cicho i trochę przerażająco.
Ściany pomalowane na Zielono, okna rozsuwane,
Zasłona zerwana na pół, łóżko schowane.
Nad zlewem znacznik napis: "woda zatruta".
Ktoś myślał, że potrafi latać.
Przypomniałem sobie krewnych i przyjaciół, wstałem, schowałem łóżko.
Ludzie w mundurach kłócili się o coś, patrzyli w górę.
Na oddziale również zapach bólu-Na Zewnątrz śmiech