Чёрный Обелиск — Болезнь tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Болезнь", wykonawca: Чёрный Обелиск.
Tekst piosenki
Люди души коптят на бездымном огне
И смеются от счастья, как дети.
А по чей-то сутулой, склоненной спине
Хлещет плетью отчаянный ветер.
Над шеренгой пустых обезличенных лиц
Плавно реют бездумные грезы.
А по крышам домов и по стенам больниц
Льются чьи то прозрачные слезы.
Тихо сердце стучит, это время мое,
Я поспешно седлаю коня.
Кон мой быстро домчит в те места, где поет
Желтый филин, встречая меня.
Хрупко светит луна, из хрустальных домов
Раздается то шепот, то смех.
Опускаюсь со дна, поднимаюсь на дно,
Растворяюсь, как кошка во тьме.
Из простого огня соткан клетчатый флаг
Также чисто, как льется вода.
Посмотри на меня, я подам тебе знак,
Ты со мною теперь навсегда.
…И сжималась рука, расширялся зрачок,
Мысли вялые шли чередой,
Время мчалось вперед как гигантский волчок
Сильно пущенный чей-то рукой.
Год за десять, и мимо вся жизнь пронеслась,
Мысли были и канули в вечность.
Ты и сам не заметил как нить порвалась…
Тишина, пустота, бесконечность…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Ludzie duszy palą na bezdymnym ogniu
I śmieją się ze szczęścia jak dzieci.
A na czyjeś przygarbiony, pochylony Plecy
Rozpaczliwy wiatr bije biczem.
Nad szeregiem pustych osób bezosobowych
Bezmyślne marzenia płyną gładko.
A na dachach domów i na ścianach szpitali
Czyichś przezroczystych łez.
Cicho serce bije, to jest mój czas,
Pospiesznie siodłem konia.
Con mój szybko domchit do tych miejsc, gdzie śpiewa
Puchacz żółty, spotykając się ze mną.
Krucho świeci księżyc, z kryształowych domów
Słychać szepty, śmiech.
Schodzę z dna, wspinam się na dno,
Rozpuszczam się jak kot w ciemności.
Z prostego ognia utkana jest flaga w kratkę
Tak czysty jak woda.
Spójrz na mnie, dam ci znak.,
Jesteś ze mną na zawsze.
... I ręka się skurczyła, źrenica się rozszerzyła.,
Myśli wiotkie szły kolejno,
Czas pędził naprzód jak gigantyczny Bączek
Mocno puszczony przez czyjąś rękę.
Rok po dziesięciu, a całe życie minęło,
Myśli były i zapadły w wieczność.
Sam nie zauważyłeś, jak nić się rozerwała.…
Cisza, pustka, nieskończoność…