Chava Flores — Voy en el metro tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Voy en el metro", wykonawca: Chava Flores.
Tekst piosenki
Adiós mi linda Tacuba,
bella tierra tan risueña,
ya me voy de tu Legaria,
tu Marina y tu Pensil.
Ya me voy, me lleva el metro
por un peso hasta Tasqueña;
si en dos horas no regreso
guárdame una tumba aquí.
Al bajar a los andenes
escuché esta cantaleta:
-al mirar llegar los trenes
no se aviente para entrar,
si en diecisiete segundos
no ha podido ni se meta,
ni se baje la banqueta
que se puede rostizar.
Voy en el metro, ¡qué grandote,
rapidote, qué segurote!
¡Qué deferencia del camión
de mi compadre Jilemón
que va al panteón!
Aquí no admiten guajolotes,
ni tamarindos zopilotes,
ni huacales con camotes
ni costales con carbón.
-¡Que se quite de la puerta!-,
y luego luego que me quito.
Y siguió la señorita:
-¡Que se arrime más pa´ allá!,
¡qué no fume!-, si ni fumo,
ya me trae de su puerquito;
yo por más que me la busco
no la jallo donde está.
Adiós mi linda Tacuba,
ya pasamos por Cuitláhuac,
ya pasamos por Popotla
y el Colegio Militar;
ya me estoy arrepintiendo
no haber hecho de las aguas;
si me sigue esta nostalgia
yo me bajo en la Normal.
Tłumaczenie tekstu piosenki
Żegnaj, moja słodka takuba, piękna ziemia, tak chichocząca, odchodzę od Twojej Legarii, Twojej Mariny i twojej emerytury.
Już wychodzę, zabierają mnie metrem na wagę do Tuskegny; jeśli nie wrócę za dwie godziny, zostaw mi tu grób.
Schodząc na perony usłyszałem tę kantaletę: - patrząc na przybycie pociągów, nie pozwól sobie wejść, jeśli w ciągu siedemnastu sekund nie udało Ci się ani trafić, ani opuścić bankietu, który można usmażyć.
Jeżdżę metrem, jaki duży, szybki, jaki Bezpieczny!
Co za hołd dla ciężarówki mojego towarzysza Gillemon idącej do Panteonu!
Nie dopuszczają tu ani guajolotów, ani tamaryndowców zopilotów, ani huakali ze słodkimi ziemniakami, ani kostali z węglem.
- Zabierzcie go od drzwi!- a potem zdejmę.
I kontynuowała Mademoiselle: - co tam jeszcze jest pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa-pa! nie pal!- jeśli nawet nie palę, on już przynosi mnie ze swojej świni; ja, bez względu na to, jak go Szukam, nie rzucam go tam, gdzie jest.
Żegnaj, moja droga takuba, przeszliśmy już przez Quitlahuac, przeszliśmy już przez pot i szkołę wojskową; już żałuję, że nie zrobiłem wody; jeśli ta nostalgia podąża za mną, schodzę do zwykłej.