Colle Der Fomento — Quando verra' il momento tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Quando verra' il momento", wykonawca: Colle Der Fomento.
Tekst piosenki
Moro batti sto' ciak, spigni play, si ce sei
Si ce fai lascia sta, tanto posto nun ce sta pe' te
Perché quando sarà il momento capirai di cosa sto parlando
Perché sto flippando
Vedi ho un caratteraccio ma io come
Rocco Tano
Io faccio bene ciò che faccio e faccio Funk romano
Spacco in quattro faccio il botto e tanti saluti
Sto coi miei lupi come
Alex sta con i suoi drughi
Se non ti gusta la mia musica cambia acustica
Accanna torna a casa e studiati la metrica
Se non riesci a entrare lascia stare
Chi affoga solo in mezzo al mare
Forse avrà confuso il dire e il fare
Pensava ad un evento a un nuovo movimento
Aveva già la copertina pronta e invece il vento
È cambiato all’improvviso l’ha deluso
E ora critica chi ci sta dentro perché è stato escluso
Vuole giocare con il Danno a chi è più alternativo
Ma lui su un giornale giudica
Io a casa su un foglio di carta scrivo
E c’ho un motivo per questo sto sul Colle der Fomento
Il conto tornerà quando sarà il momento
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Verrà il momento, non so quando, ma so che verrà
Chi ha detto cose ascolterà, poi si vedrà
Io intanto tengo in mente tutti i volti, i nomi
Le persone non le scorderò, lo sai che non ci sto
Credevi che la merda che sta in giro avesse più valore
Del mio Funk romano, verrà il momento quindi mo' sto bono
Resto dove sto perché la strada mia l’ho scelta già da un po'
Credevi di seguirmi invece no, lascia stare me
Quando verrà il momento il conto tornerà
Credevi di svoltare invece resti qua, niente metrica
Scomodo come
Speaker Zou
Cercherò il migliore metodo per venire su
La spinta ce l’ho dentro adesso come sei anni fa
Massiccio come il suono della giungla della mia città
Non è il momento di smaltire, basta aspettare
Quando sarà il momento saprò bene cosa fare
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Giù dall’ottavo colle de Roma, sotto la terra trema
Spacca la mia rima come prima, più di prima
Spaccherò perché c’ho qualche cosa che me brucia
Il fomento aumenta il beat, me da fiducia
Dimmi se ti piaccio adesso e dimmi si te piace questo
Io resto qui a flippare perché sai che ho il giusto gusto
Cerchi di incastrarmi nella tua realtà virtuale
Stampi il tuo giornale ma non lo puoi fermare
Non è solo politica, non è soltanto stile
Non è soltanto musica, non è solo rumore
Nasce giù nel sotterraneo, sale su, è una botta
Per chi vola alto è caldo, per chi vola basso scotta
Strippa chi dice che in Italia non si sta
Che è una brutta copia e che non è roba nostra
Ma il Funk romano è roba mia e da in culo pure in freesta
E sai che il Danno con la testa proprio nun ce sta
Sta bono, qualcuno non comprende e prende per il culo
Qualcuno mi confonde con qualcuno che non sono
Qualcuno viaggia contro ma deve stare attento
Il conto tornerà quando sarà il momento
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Stampi il tuo giornale, la tua realtà è virtuale…
Se non stai dentro certe storie non le puoi assorbire…
Tłumaczenie tekstu piosenki
Moro Bey sto ' ciak, spigni play, Tak ce ty
Ci CE zrobić, niech leży, dużo miejsca, Navin ce on PE Ciebie
Bo kiedy nadejdzie czas, zrozumiesz, o czym mówię.
Dlaczego odwracam
Zobacz mam charakter, ale jestem jak
Rocco Tano
Robię dobrze, co robię i robię Roman Funk
Gra jest fajna, ale nie wiem jak to zrobić.
Stoję z moimi wilkami jak
Alex stoi ze swoimi kumplami.
Jeśli nie lubisz mojej muzyki, Zmień akustykę
Acanna wraca do domu i studiował metrykę
Jeśli nie możesz wejść, zostaw go w spokoju
Kto tylko tonie w środku morza
Może pomylił słowa i czyny
Myślał o wydarzeniu, o nowym ruchu
Miał już czapkę gotową, a zamiast tego wiatr
Zmienił się nagle rozczarował go
A teraz krytykuje tych, którzy w nim są, ponieważ został wykluczony
Chce grać z obrażeniami dla tych, którzy są bardziej alternatywni
Ale on sądzi w gazecie.
Piszę w domu na kartce papieru.
I mam powód, dla którego stoję na wzgórzu der Fomento
Rachunek powróci, gdy nadejdzie czas
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Nadejdzie czas, Nie wiem kiedy, ale wiem, że nadejdzie
Kto powiedział rzeczy będą słuchać, to zobaczysz
W międzyczasie zapamiętuję wszystkie twarze, imiona i nazwiska.
Ludzi nie zapomnę, wiesz, że nie
Myślałeś, że gówno, które jest w pobliżu, ma wielką wartość
Mój Rzymski Funk, przyjdzie czas, więc jestem Bono
Zostaję tam, gdzie jestem, ponieważ moja ścieżka wybrałem już od jakiegoś czasu
Myślałeś, że mnie śledzisz, ale nie, Zostaw mnie w spokoju.
Kiedy nadejdzie czas, rachunek powróci
Myślałeś, że skręcisz, a nie zostaniesz tutaj.
Niewygodne jak
Mówca Zou
Będę szukać najlepszej metody, aby przyjść na
Pchnięcie mam teraz, tak jak sześć lat temu
Masywny jak dźwięk dżungli mojego miasta
Nie czas na pozbycie się, po prostu poczekaj
Kiedy nadejdzie czas, będę wiedział, co robić
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
W dół ósmego wzgórza Rzymu, pod ziemią drży
Przerwij mój rymowanek jak wcześniej, bardziej niż wcześniej
Złamię się, ponieważ mam coś, co mnie pali
Fomento zwiększa cios, ufam
Powiedz mi, jeśli lubisz mnie teraz i powiedz mi, kochasz to
Zostaję tutaj, aby się odwrócić, ponieważ wiesz, że mam odpowiedni gust
Próbujesz wciągnąć mnie w swoją wirtualną rzeczywistość.
Drukujesz swoją gazetę, ale nie możesz jej powstrzymać
To nie tylko polityka, to nie tylko styl
To nie tylko muzyka, to nie tylko hałas
Rodzi się w lochu, wspina się, to cios
Dla tych, którzy latają wysoko, gorąco, dla tych, którzy latają nisko, gorąco
- Nie wiem, co chcesz powiedzieć, ale nie wiem, co chcesz powiedzieć.
Że to projekt i że to nie są nasze rzeczy
Ale Rzymski funk-to mój materiał i od w dupę, a także w freesta
I wiesz, że szkoda z własną głową nun ce jest warta
To Bono, ktoś nie rozumie i drwi
Ktoś myli mnie z kimś, kogo nie jestem
Ktoś podróżuje przeciwko, ale musi być ostrożny
Rachunek powróci, gdy nadejdzie czas
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…
Drukujesz swoją gazetę, twoja rzeczywistość jest wirtualna…
Jeśli nie jesteś w pewnych historiach, nie możesz ich pochłonąć…